Mobilis przejmuje obsługę linii autobusowych. Mocny cios dla MPK
Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu zadecydował, że od pierwszego sierpnia 2014 roku firma Mobilis przejmie od Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacji w Krakowie obsługę kilku linii autobusowych. Dla MPK oznacza to kłopoty i prawdopodobnie likwidację zajezdni autobusowej w Płaszowie.
Do przetargu na obsługę 13 linii autobusowych zgłosiło się pięć firm, m.in. Mobilis oraz MPK. Najniższą stawkę zaoferowała firma, która żółtymi autobusami wozi pasażerów na liniach 152, 178 czy 304 i tym sposobem okazała się zwycięzcą postępowania przetargowego.
Wyłoniony w przetargu operator obejmie 4,5 miliona z pośród 36 mln wozokilometrów jakie wykonuje cała Komunikacja Miejska w Krakowie (linie 142, 102, 168, 152, 178, 502, 138, 120, 182, 482, 159, 482, 352). Wzmocnienie pozycji Mobilisa na krakowskim rynku transportowym to dość mocny cios dla gminnego MPK.
Umowa z nowym przewoźnikiem zostanie sfinalizowana dopiero po wakacjach. – Umowa powinna zostać podpisana w okolicach września – mówi Grzegorz Sapoń, wicedyrektor ZIKiT ds. transportu publicznego. Jak zaznacza organizator komunikacji miejskiej, teraz podmioty mają czas na odwoływanie się od decyzji jednostki. Z naszych informacji wynika, że do boju prawnego szykuje się Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacji, które składało ofertę jako konsorcjum.
Możliwa likwidacja zajezdni MPK
Mobilis do obsługi 13 linii autobusowych będzie potrzebować, według szacunków wicedyrektora ZIKiT, aż 62 autobusów. Jak jednak zaznacza Ireneusz Hyra, przedstawiciel zwycięskiej firmy, po ostatecznym podpisaniu umowy do Krakowa dostarczonych będzie 65 nowych pojazdów.
Sfinalizowanie porozumienia pomiędzy Zarządem Infrastruktury Komunalnej i Transportu oznacza, że MPK będzie musiało pozbyć się części swojego taboru oraz sprzedaży bądź likwidacji jednej z trzech zajezdni. Marek Gancarczyk, rzecznik miejskiego przewoźnika nie chce jednak potwierdzić informacji o planie sprzedaży zajezdni. – Są jednak rozważane pewne rozwiązania – mówi lakonicznie przedstawiciel MPK.
Przeniesienie autobusów z Płaszowa do innej zajezdni (Wola Duchacka albo Bieńczyce) było by najlepszym rozwiązaniem, ponieważ we wskazanej lokalizacji swój postój ma około stu autobusów.
Marek Gancarczyk uspokaja jednak, że pomimo negatywnego dla MPK rozstrzygnięcia przetargu nie dojdzie do zwolnień grupowych w spółce. – Nie ma takiego zagrożenia – w taki sposób odpowiada na nasze pytanie o redukcję etatów i po chwili dodaje też, że: – Firma nie będzie prowadzić rekrutacji nowych pracowników na miejsca osób przechodzących na emerytury.
fot. Tomasz Knapik/Mobilis Sp. z o. o.