Mocne „nie” krakowskich sędziów. Padają porównania do metod z PRL-u

Zgromadzenie Przedstawicieli Sędziów Okręgu Krakowskiego wystosowało ostre w swojej wymowie stanowisko, w którym podsumowało działania obecnego rządu w stosunku do sędziów. Padają słowa dotyczące PRL-owskich metod prześladowania przeciwników politycznych.

To jedna z najdonośniejszych uchwał, które zostały przygotowane przez środowisko sędziowskie. Zgromadzenie daje wsparcie sędziom, którzy w jakikolwiek sposób padli ofiarą politycznych decyzji ministra sprawiedliwości i zarazem prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry.

Sędziowie potępiają wszczynanie postępowań karnych i dyscyplinarnych wobec sędziów, którzy nie uwzględnili wniosków prokuratury. „Bezprecedensowa praktyka wszczynania na tle takich decyzji postępowań karnych czy dyscyplinarnych stanowi jawną próbę zastraszenia sędziów i zmuszenia ich do uległości wobec władzy wykonawczej i prokuratury, która po połączeniu w 2016 roku stanowisk Ministra Sprawiedliwości i Prokuratora Generalnego została upolityczniona”, czytamy w uchwale.

Zgromadzenie protestuje również przeciwko publicznemu oczernianiu sędziów. „(…) w szczególności poprzez prowadzenie szeroko zakrojonych kampanii medialnych w tym zakresie. Za kuriozalną uważamy mającą oszczerczy i zniesławiający charakter tzw. kampanię bilboardową finansowaną z funduszy spółek Skarbu Państwa”.

Jedna sprawa korupcyjna

Sędziowie sprzeciwili się słowom premiera Mateusza Morawieckiego, który za granicami kraju lansuje negatywny wizerunek polskiego sądownictwa.

„Zwyczajnym kłamstwem jest przypisywanie polskiemu wymiarowi sprawiedliwości proweniencji postkomunistycznej, czy też sugerowanie, że jest on skorumpowany”. Jak udowadnia zgromadzenie, w ciągu ostatnich 10 lat „jedna zakończona sprawa dotyczyła przewinienia dyscyplinarnego sędziego związanego z zarzutem o charakterze korupcyjnym”.

Z kolei jedyną w toku jest ta związana z prezesem Sądu Apelacyjnego w Krakowie, jednak nie dotyczy ona sfery związanej z orzekaniem.

Takie działania władzy mają prowadzić do „anarchizacji życia publicznego w kraju oraz obniżeniu autorytetu Polski za granicą”.

Nie godzą się na politykę

W kolejnym punkcie sędziowie apelują do swoich kolegów, aby ci nie milczeli, gdy dochodzi do naruszeń niezawisłości sędziowskiej. Orzekający powinni informować nie tylko stowarzyszenia i innych sędziów, ale również media o takich sprawach.

„Takie działanie leży w interesie obywateli, gdyż zmierza do zapewnienia im prawa do rzetelnego procesu przed bezstronnym i niezawisłym sądem. Dopóki istnieją niezależne media, istnieje możliwość efektywnej walki z działaniami zmierzającymi do podporządkowania sądownictwa czynnikowi politycznemu”.

Murem za sędzią Żurkiem

Sędzia Waldemar Żurek, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Krakowie oraz Krajowej Rady Sądownictwa, stał się symbolem oporu sędziów przeciwko działaniom władz.

Sędziowie przypomnieli, w jaki sposób organy ścigania potraktowały Żurka. Jak się okazuje, był m.in. pięciokrotnie przesłuchiwany przez prokuraturę oraz CBA w związku z postępowaniem dotyczącym kontroli oświadczenia majątkowego, przesłuchiwani byli również jego ponad 70-letni rodzice. CBA miało również „nachodzić niektórych sąsiadów” sędziego Żurka.

W uchwale przeczytamy również o kampanii „oszczerczych pomówień w mediach publicznych”, której następstwem miały być telefony i smsy z groźbami. Również współpracownicy sędziego mieli być zachęcani do składania negatywnych opinii na temat jego pracy.

„Działania te, które zgodnie oceniamy jako bezpodstawne i bezprawne, przywodzą na myśl skojarzenia z prześladowaniami przeciwników politycznych władzy w czasach PRL. Opisane działania przypominają systemy kontroli obywateli i jednostkowych represji stosowane przez służby specjalne w systemach autorytarnych, które w przeszłości doprowadziły do wielu przypadków łamania praw człowieka”.

Cała uchwała dostępna jest tutaj (link)