Mózg dwóch gangów z łagodniejszym wyrokiem

Zdzisław S. wywalczył przed krakowskim sądem apelacyjnym niższy wyrok. Szef dwóch gangów, który zdaniem śledczych mógł wprowadzić do obrotu nawet poł tony narkotyków, spędzi w więzieniu pięć lat.

Na początku tego wieku policjanci CBŚ zatrzymali gangsterów, którzy, jak szacowali, do obrotu wprowadzili nawet pół tony narkotyków o czarnorynkowej wartości około 23 mln złotych. Gang zajmował się również wymuszeniami i rozbojami. Na ławie oskarżonych zasiadło wówczas 18 osób, w tym Zdzisław S., jeden z mózgów przestępczej organizacji.

Narkotyki sprzedawał, gdzie się dało. Nie tylko w Polsce, ale również w Niemczach i w Szwecji. Z płynnej amfetaminy produkował sproszkowany narkotyk, który później był sprzedawany. Kupował, zawoził, produkował, sprzedawał. Oczywiście nie sam – zlecał działania innym. Obracał również fałszywymi banknotami na dużą skalę.

Wraz ze Zdzisławem S. zostali skazani Wiesław K., Krystyna B. i Robert Z. Ten pierwszy przede wszystkim za udział w narkotykowych przestępstwach, B. i Z. za udział w produkcji, sprzedaży i wprowadzaniu do obrotu na terenie Austrii i Włoch podrobionych banknotów. Wszyscy usłyszeli wyroki pozbawienia wolności, zapłaty grzywny oraz przepadku majątku, liczonego w setkach tysięcy, a pochodzącego z ich przestępczej działalności.

Odwołanie skuteczne

Adwokat Maciej Burda jednak podjął się obrony oskarżonego. I to pomimo wyroku pierwszej instancji opartego na zeznaniach świadka koronnego Marka P. vel „Eskobara”. Prokurator Janusz Kowalski podczas pierwszej rozprawy był niemal pewien, że na zmianę wyroku są marne szanse. Pomylił się.

Jak informuje sędzia Tomasz Szymański, rzecznik prasowy Sądu Apelacyjnego w Krakowie, ostatecznie wyrok został zmniejszony z sześciu lat więzienia do pięciu. S. zapłacił również mniejszą karę grzywny – zamiast 100 tys. zł, 28 tys. zł mniej. – Sąd obniżył również wyroki pozostałym oskarżonym – mówi Szymański.