MPK nie wytrzymało długo. Nowe autobusy już z kolorowym wzorkiem
Szczegół, ale znaczący
Z punktu widzenia pasażera kolor tramwaju czy autobusu to sprawa co najmniej trzeciorzędna – daleko za tym, czy kursy są wystarczająco częste, ile kosztuje bilet albo czy pojazdy nie kursują przepełnione.
Równocześnie wygląd pojazdów ma wpływ na wizerunek komunikacji miejskiej w danym mieście i to, jak jest ona postrzegana przez mieszkańców czy turystów. Wystarczy spojrzeć na zdjęcia sprzed kilkunastu lat, kiedy niemal każdy model pojazdu wyglądał inaczej, włącznie z tym, że kursowały też autobusy w kolorze żółtym czy oklejone w całości reklamami.
Nie po drodze z zasadami
Krokiem w stronę uporządkowania malowania i oznakowania była wprowadzona w 2014 roku Księga Identyfikacji Wizualnej Pojazdów Komunikacji Miejskiej w Krakowie, w randze zarządzenia prezydenta. Wprowadzała jasne zasady dotyczące barw, ale nie generowała przy tym istotnych kosztów: zasady miały być stosowane przy okazji zamawiania nowych pojazdów albo wtedy, gdy pojazd i tak miał być malowany.
Do zarządzenia prezydenta MPK od początku stosowało się bez zapału. Przy zamawianiu nowych pojazdów zdarzały się różne odstępstwa, zwłaszcza w przypadku pojazdów hybrydowych czy elektrycznych, a gruntownie modernizowane tramwaje i tak były malowane według starego wzoru.
Nowy rozdział?
Nowym otwarciem w tej dziedzinie miał być wprowadzony w 2024 roku System Identyfikacji Pasażerskiej, który zastąpił wcześniejszą księgę. Precyzował on różne sprawy dotyczące oznaczeń na i w pojazdach, ale kluczową zmianą była jednolita, ciemnoniebieska kolorystyka pojazdów.
Pasażerowie zobaczyli to w praktyce w październiku 2024 roku, kiedy na ulice wyjechały autobusy Mobilisu zamówione na potrzeby nowej, zwiększonej umowy.
W MPK pierwsza taka okazja nadarzyła się kilka miesięcy później, kiedy do Krakowa dostarczana była pula nowych Solarisów.
– Od tej dostawy wszystkie autobusy MPK będą w takich samych barwach co firmy Mobilis. W ten sposób zostanie ujednolicony kolor w całym Krakowie. Ten kolor nawiązuje do tramwaju Lajkonik, więc zmierzamy do tego, żeby cały tabor w Krakowie był jednokolorowy – mówił w kwietniu Rafał Świerczyński, prezes MPK.
A jednak nie
Konsekwencji nie wystarczyło na długo, ponieważ kiedy do Krakowa przyjechały pierwsze egzemplarze nowych autobusów elektrycznych uwagę pasjonatów komunikacji miejskiej przyciągnęły zielone wzory imitujące kontury miasta, umieszczone w dolnej części pojazdu.
„Przecież są wytyczne co do malowania pojazdów, koszmarnie to wygląda”. „Niezła jest ta mozaika w taborze w Krakowie”. „Czy ktoś to uzgadniał w ogóle?” – to część komentarzy, jakie pojawiły się pod wpisem.
– Wygląda to naprawdę obrzydliwie i na dodatek takie ozdoby są niezgodne z prawem obowiązującym w mieście. Takie ozdoby na taborze miejskim nie dodają splendoru ani ozdoby dla miasta. Wygląda na to że MPK działa jak państwo w państwie i robi co chce – komentuje w mailu do redakcji jeden z czytelników.
„Dla podkreślenia walorów ekologicznych”
O sprawę zapytaliśmy w mieście. Piotr Subik z biura prasowego urzędu miasta zaznacza, że przewoźnicy są zobowiązani stosować zasady Systemu Informacji Pasażerskiej w do nowo wprowadzanych pojazdów, przy czym sposób malowania pojazdów zeroemisyjnych może podlegać oddzielnym uzgodnieniom stron.
– Sposób malowania autobusów elektrycznych został zaproponowany przez MPK wraz z informacją o jego uzgodnieniu w ramach struktury właścicielskiej spółki – mówi nam Piotr Subik.
W zarządzeniu trudno jednak znaleźć fragment, który pozwalałby na taką modyfikację. Autobusy mogą mieć tylko napis „Jestem niskoemisyjny – elektryczny” (lub „hybrydowy”, „CNG” czy „wodorowy”), umieszczony na obydwu bokach pojazdu. – Za zgodą organizatora transportu wielkość może zostać zmodyfikowana i dostosowana do konstrukcji pojazdu – czytamy w dokumencie. O zielonych grafikach nie ma mowy.
Tak już będzie
MPK nie widzi problemu. – Te nowe elementy mają na celu wyróżnienie autobusów elektrycznych, w taki sposób, aby podkreślić ich zalety w aspekcie troski o środowisko i czyste powietrze – przekonuje Marek Gancarczyk, rzecznik prasowy miejskiego przewoźnika.
W najbliższych miesiącach na ulice miasta wyjedzie 37 takich autobusów: 22 Irizary i 15 przegubowych Solarisów.
Na tym nie koniec. – To ostateczna, ustalona z miastem wersja malowania autobusów z zasilaniem elektrycznym. Kolejne nowe autobusy będą malowane w ten sam sposób – zapowiada rzecznik MPK.