Średnio dwa i pół miesiąca zajmuje miejskiej jednostce odpowiedzialnej za sprzątanie miasta uporanie się z pozimowymi śmieciami, zalegającymi w Krakowie. Mimo że MPO już zaczęło wiosenne porządki, ich zakończenie planowane jest dopiero na 20 maja.
– Na poboczach wielu ulic zalega mnóstwo pyłu, brudu i śmieci. Na pewno nie wpływa to korzystnie na jakość powietrza w mieście. Czy możecie zapytać w MPO kiedy w końcu się za to wezmą? Po zimie mają przecież ogromne oszczędności – napisał do nas czytelnik Paweł.
Z budżetu przeznaczonego na zimowe utrzymanie miasta faktycznie zostało sporo pieniędzy, które można zainwestować w wiosenne porządki oraz letnie utrzymanie. Zima pochłonęła 10 milionów z przewidzianych 43 milionów złotych. – No, ale jeszcze w marcu, czy kwietniu może być konieczność reakcji. Nie wspominając o tym, że jest jeszcze październik, listopad i grudzień 2014 – zaznacza Krystyna Paluchowska, rzecznik prasowy Miejskiego Przedsiębiorstwa Oczyszczania.
Sprzątanie potrwa do maja
Nie jest też tak, że MPO nic nie robi. Jak twierdzi Paluchowska, od kilku dni jednostka miejska sprząta miasto. – Do tej pory zostało oczyszczonych 250 tysięcy metrów kwadratowych chodników i ponad 250 kilometrów technologicznych jezdni (co oznacza, że jezdnia jest czyszczona w jedną i drugą stronę). Intensyfikacja pozimowego oczyszczania miasta planowana jest na 15 marca i potrwa do 12 kwietnia. W sumie w całym Krakowie do posprzątania jest 728 kilometrów technologicznych jezdni. – W pierwszej kolejności po okresie zimowym oczyszczane są najważniejsze ciągi komunikacyjne (ulice, place), określane jako minicentra. Pozostałe ulice na terenie miasta Krakowa sprzątane będą sukcesywnie, a planowany termin zakończenia prac to 20 maja – tłumaczy rzecznik MPO.
Dlaczego tak długo?
Jak tłumaczy Krystyna Paluchowska, jest to pierwsze oczyszczenie ulic i chodników po dłuższej przerwie, a duża ilość zanieczyszczeń zmusza do dokładności. – Prace te wymagają wielokrotnego przejazdu maszyn czyszczących (zamiatarek i zamiatarek elewatorowych), gdyż zanieczyszczenia te mocno przylegają do powierzchni jezdni i chodników – mówi Paluchowska. Natomiast śmieci, których nie można usunąć za pomocą maszyn, są sprzątane ręcznie. Dotyczy to głównie miejsc, gdzie parkują samochody. Również temperatura odgrywa w tym procesie pewną rolę. – Nie zawsze możliwe jest bezpośrednie zmycie jezdni po pracy zamiatarki. Występujące w tym okresie spadki temperatur nie pozwalają na zmycie jezdni i wówczas zmywanie wykonywane jest w ciągu dnia – mówi rzecznik MPO.