MPO ma mało pieniędzy, a więcej pracy

Miejska jednostka odpowiedzialna za utrzymanie miasta wnioskowała o blisko 65 miliony złotych na rok 2015. Prezydent wraz z radnymi przeznaczyli na ten cel jednak 7 milionów mniej. Dodatkowo liczba kilometrów dróg do utrzymania wzrosła o 30%.

Radni miejscy z komisji ochrony powietrza chcieli się dowiedzieć, ile pieniędzy zostało z części budżetu przeznaczonego na zimowe utrzymanie miasta oraz kiedy zakończy się oczyszczanie ulic po sezonie.

Jak mówi Piotr Odorczuk, rzecznik prasowy MPO, o oszczędnościach nie może być mowy, kiedy brakuje pieniędzy. – Zwłaszcza że mamy w porównaniu z rokiem poprzednim 30% więcej oczyszczania. Założyliśmy, że wydamy 25 milionów złotych, ostatecznie poszło 16, ale musi wystarczyć na końcówkę jesieni – podkreśla. W 2014 roku do odśnieżania i oczyszczenia pracownicy miejskiej spółki oraz wynajętych firm mieli ponad 1800 kilometrów dróg. W tym roku jest to 2300 kilometrów.

Pozimowy pył

Prezes MPO Henryk Kultys obiecuje, że pozimowe oczyszczanie ma się zakończyć 30 kwietnia. – Do tej pory zrealizowane jest 45% planu. Zaczęliśmy od tzw. minicentrów, czyli oprócz Rynku Głównego okolice Kraków Areny oraz ICE – mówi. Zmieniła się również technologia oczyszczania. Aby nie dochodziło do wtórnej emisji pyłów z ulicy, maszyny sprzątające najpierw zraszają materiał zalegający na ulicach, a później zbierają do pojemników.

Więcej koszy na śmieci i wysokie standardy w 2016

Obecnie w Krakowie mamy 5,5 tysiąca koszy na śmieci. Docelowo ma ich być 9 tysięcy, jednak jest to zaplanowane dopiero na 2016 rok. Pod koniec tego roku będzie ich około 8 tysięcy. Jak twierdzi Kultys, dzięki temu dojdziemy do standardu wiedeńskiego. MPO chce również inwestować w sprzęt, przede wszystkim specjalistyczne zamiatarki i polewaczki. Spółka planuje dokupić ich blisko 100.

Pozytywnie o pracy MPO wypowiada się wiceprezydent Tadeusz Trzmiel. Zastępca Jacka Majchrowskiego zapowiada, że za rok musi być jeszcze lepiej.

– Z roku na rok w mieście jest czyściej, choć jest wiele do zrobienia. Teraz jest bazowy rok, a w 2016 utrzymanie miasta będzie musiało być prowadzone na światowym poziomie. Chcemy mieć pełny sprzęt, miasto czyszczone zgodnie z najwyższymi standardami – zapowiada wiceprezydent. – Oczywiście o tym zdecydują środki, jakie miasto przeznaczy na ten cel – dodaje Trzmiel.