Mroczne zabójstwo przy Estery wciąż niewyjaśnione

Tragedia z Kazimierza wciąż czeka na rozwiązanie. Na razie jednak śledczy nie są w stanie podać, dlaczego mężczyzna zmarł oraz jakie są okoliczności i przebieg zdarzenia. – Dopóki biegły nie pozna przyczyny zgonu, będzie prowadził inne badania – mówi Janusz Hnatko, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Krakowie.

Od ponad miesiąca nie było nowych informacji dotyczących tragedii w jednym z mieszkań przy ulicy Estery, gdzie policjanci znaleźli zwłoki kobiety oraz mężczyzny. Sekcja zwłok dziewczyny potwierdziła, że zginęła ona od ciosów nożem. Ciało denatki było mocno pokiereszowane – miała poderżnięte gardło oraz rozcięty brzuch.

Wciąż jedna nie wiadomo, jak zginął 26-latek, prawdopodobnie osoba, która zamordowała swoją lokatorkę. Z informacji z prokuratury wynika, że zwyczajna sekcja zwłok nie przyniosła odpowiedzi na to pytanie. – Dlatego prowadzone są m.in. badania toksykologiczne. One długo trwają i nie jest od nas zależne, kiedy pojawią się ich wyniki – tłumaczy Hnatko.

Będzie szukał, aż znajdzie

– Do czasu, aż biegły nie uzyska odpowiedzi dotyczącej przyczyny zgonu, nie przedstawi opinii w tej sprawie, tylko będzie prowadził następne badania – dodaje przedstawiciel prokuratury.

Śledczy nie zdradzają również, czy przesłuchali świadków w tej sprawie oraz co ewentualnie zeznali. Wszystko, co na wiemy na ten temat, zamyka się sformułowaniem: nadal ustalane są okoliczności i przebieg zdarzenia.

Para 26-laków, których zwłoki odkryto 10 września, nie pochodziła z Krakowa. Do miasta przyjechali studiować.