Na co stać Wisłę w ekstraklasie? „Możemy zaskoczyć”
Długo czekał na szansę
Urodzony w Nowym Sączu 22-latek zaczynał i kończy sezon w wyjściowym składzie Wisły. Od września i kwietnia stracił jednak miejsce w jedenastce, zagrał tylko dwukrotnie i musiał walczyć o powrót na stałe do łask Mariusza Jopa.
Kosztowało go to też brak powołania do reprezentacji Polski U-21 i zamiast tego trafił na zgrupowanie młodszego rocznika U-20.
– Doświadczyłem to pierwszy raz i dużo z tego wyciągnąłem – przekonuje defensor.
Mariusz Kutwa: To było ciężkie mentalnie
Dawał do zrozumienia, że czuł, iż nie zawsze przegrywał sportowo, ale takie były decyzje trenera, a on musi je przyjąć, bo to Mariusz Jop jest szefem.
– Ja muszę być zawsze gotowy na mecz. Byłem potrzebny na początku, jestem potrzebny teraz – dodaje.
Wisła zaczęła sezon mocno, pokazując dominację w lidze. – Potem pojawiały się w kilku meczach problemy z przebiciem się, ale pokazywaliśmy determinację. Remisowaliśmy, ale nie przegrywaliśmy – opisuje.
– Cały czas pracowałem dla zespołu, dla siebie, aby pomagać w treningu. Opłaciło się. To było ciężkie mentalnie, ale dałem radę – mówi.
Awans? „Coś pięknego”
Wygraną 2:0 z Chrobrym Głogów Biała Gwiazda przypieczętowała awans do ekstraklasy po czterech latach gry na jej zapleczu. Pierwszy raz na wiosnę zachowała czyste konto.
– Zdominowaliśmy mecz. Przeciwnik nie miał zbyt wiele klarownych sytuacji – przyznaje Kutwa.
Wygrać wszystko do końca
Biała Gwiazda jest liderem zaplecza ekstraklasy od pierwszej kolejki i chce utrzymać taki status do końca rozgrywek, by ponownie móc świętować sukces z kibicami. Cel na ekstraklasę?