Na Łokietka nie będzie ronda. Pytanie o zieleń wciąż aktualne
We wtorek zarząd dróg zorganizował spotkanie online dotyczące tej inwestycji. Projektanci tłumaczyli na wstępie, że ich zadaniem na starcie było zaprojektowanie ronda, które łączyłoby ulice Łokietka, Poznańską i Składową. Sprawę komplikują jednak dwa zabytki.
– Mamy tam dwa obiekty zabytkowe. Jednym jest rogatka krowoderska, a za nią jest jeszcze starsza kapliczka. To są miejsca, których nie wolno nam było ruszyć, zatem musieliśmy przyjąć rozwiązania, które pozwoliłby zachować te obiekty. Dlatego zaprojektowanie tutaj zwykłego ronda z czterema wlotami było wykluczone – tłumaczył przedstawiciel firmy Techma, która projektuje nowe rozwiązanie.
Dlatego też pierwsze dwa warianty zakładają budowę jezdni po obydwu stronach rogatki. W wariancie pierwszym zarówno wjazd w ul. Poznańską, jak i zjazd z Poznańskiej byłby jednokierunkowy, w drugim połączenie z ul. Łokietka byłoby dwukierunkowe – tak czy tak rogatka byłaby z obydwu stron otoczona układem drogowym. Pisaliśmy o tym więcej tutaj:
Na takie rozwiązania nie chciał się zgodzić konserwator zabytków, uwagi zgłaszali także radni dzielnicy i mieszkańcy, stąd pojawianie się dwóch kolejnych propozycji. Oprócz kwestii ochrony zabytków, argumentem mieszkańców była także ingerencja w teren zielony po przeciwnej stronie ulicy. W trzecim wariancie rondo łączyłoby tylko ulice Łokietka i Składową, a Poznańska byłaby połączona zwykłym skrzyżowaniem. Natomiast wariant IV zupełnie eliminuje rondo. Szerzej ten projekt opisywaliśmy w tekście poniżej:
Obecnie proponowane rozwiązanie jest jednak zmodyfikowane: zniknął dodatkowy pas do skrętu w lewo w ul. Poznańską, pojawił się natomiast dodatkowy chodnik wzdłuż ul. Łokietka (w miejscu gdzie go dziś nie ma) i przejście dla pieszych przy skrzyżowaniu z Poznańską. Z ul. Poznańskiej będzie można skręcić zarówno w lewo, jak i w prawo. Projekt uwzględnia natomiast wykonanie chodnika po przeciwnej stronie zabytkowej rogatki, co jest planowane w ramach zwycięskiego projektu budżetu obywatelskiego.
Chodnik teraz czy w przyszłości?
– Wariant bez ronda zyskał akceptację konserwatora zabytków. Pozostałe warianty nie dostały, więc mamy tu sprawę zakończoną – mówił projektant. Tłumaczył, że parametry samego skrzyżowania umożliwiają skierowanie w przyszłości autobusów na ul. Składową, ale to wymagałoby dopiero rozbudowy samej ulicy. Skrzyżowanie jest już projektowane z myślą o takiej zmianie w dalszej perspektywie.
Projekt przewiduje chodnik od ul. Poznańskiej w stronę wiaduktu kolejowego. Projektanci zwracali jednak uwagę, że taki ciąg nie ma obecnie kontynuacji pod wiaduktem ani za nim. W tej sytuacji w czasie budowy chodnik zostałby wybudowany tylko do przejścia dla pieszych, a pod dalszą część pozostałaby rezerwa terenowa na przyszłość. – Myślę, że jest bardzo ważne, żeby ten chodnik powstał teraz. Żeby były dobry argument, aby kontynuować go później na północ pod wiaduktem i dalej aż docelowo do ulicy Pod fortem – przekonywał jeden z mieszkańców.
Co z ingerencją w zieleń?
Mieszkańcy dopytywali też, w jakim stopniu projekt będzie ingerował w istniejącą zieleń, a więc teren planowanego parku. Projektanci przekonywali, że czwarty wariant wiąże się z możliwie jak najmniejszym zajęciem terenu parku i jest kompromisem pozwalającym na realizację zadania. – Jako mieszkaniec jednego z sąsiednich bloków jestem zdziwiony aż tak dużą ingerencją w ten teren, tym bardziej w park o który tak walczyli mieszkańcy – komentował jeden z uczestników.
Radny Grzegorz Stawowy kwestionował wytyczne ZTP dotyczące poszerzenia wlotu w ul. Składową ze względu na przejazd autobusów. – Ulica Składowa de facto nie jest przejezdna dla komunikacji zbiorowej, tam samochód jest osobowy w stanie przejechać. A wymusza to mocne ścięcie tego łuku na skrzyżowaniu – komentował. Urzędnicy argumentowali, że ZTP kierowało się możliwością poszerzenia ulicy w związku z przyszłą zabudową. – Nie ma tam możliwości wprowadzenia jakiejś istotnej ilości nowej zabudowy mieszkaniowej. A starania o ten park trwają od 2013 roku i teraz na końcu byłby zostać dość istotnie ścięty – ripostował radny. Pytał też o to, na ile wydanie decyzji ZRID dla rozbudowy skrzyżowania spowoduje formalne problemy przy budowie parku. Nie uzyskał jednak precyzyjnej odpowiedzi od ZZM.
– Wiemy jako Zarząd Dróg Miasta Krakowa, że to rozwiązanie nie jest jeszcze idealne. To pokazuje również to dzisiejsze spotkanie – mówiła przedstawicielka ZDMK i zapowiedziała, że temat będzie jeszcze dyskutowany, by zminimalizować ingerencję w teren zielony. – Proszę ten układ drogowy potraktować jako wstępną propozycję tego skrzyżowania, natomiast szczegóły będziemy się jeszcze starali doprecyzować, żeby połączyć interesy wszystkich – stwierdziła.