Na MWSE już nie postudiujesz. Ale za niecałe 3 miliony można kupić jej siedzibę

Małopolska Wyższa Szkoła Ekonomiczna w Tarnowie po trzydziestu latach kończy działalność. Rekrutacji już nie prowadzi. Wyprzedaje natomiast swoje budynki.

Ostatnimi miłymi akcentami w dziejach uczelni będą promocje jej absolwentów. Szkoła nie zostawiła na lodzie tych, którzy zaczynali tu naukę i są na etapie pisania prac końcowych i obronach. Te odbędą się zgodnie z planem.

Równia pochyła?

O problemach MWSE przebąkiwano w Tarnowie od dłuższego czasu. Z roku na rok spadała liczba chętnych do studiowania w jej murach. Nie brakowało opinii, że uczelnia zatrzymała się w miejscu i proponowana oferta kształcenia jest coraz mniej atrakcyjna dla maturzystów.

W bieżącym roku akademickim MWSE kusiła możliwością nauki na ledwie dwóch kierunkach. Chętni do zarządzania mogli zdobyć licencjat i magisterium, zaś adepci kierunków pedagogicznych mieli możliwość ukończenia studiów II stopnia.

– O tym, że uczelnia pada, na swojej skórze przekonałem się w październiku, gdy nie dostałem żadnych zajęć do prowadzenia. Szkoda. I nie chodzi o to, że odpadło mi jakieś źródło dochodu. Ale patrząc szerzej, źle to świadczy o Tarnowie, gdy plajtują w nim uczelnie wyższe. To młodzież przecież jest w dużej mierze czynnikiem miastotwórczym – mówi jeden z byłych już wykładowców „Małopolskiej”.

Abstrahując od niżu demograficznego, z którym borykają się wszystkie uczelnie, w przypadku Małopolskiej Wyższej Szkoły Ekonomicznej dochodziła niezwykle silna konkurencja ze strony Akademii Tarnowskiej, która mieści się… naprzeciwko MWSE.

I tylko na samych studiach licencjackich AT oferuje możliwość kształcenia się w 18 kierunkach.

Miała uczelnia i złote czasy

Małopolska Wyższa Szkoła Ekonomiczna na przełomie wieków była jednym z liderów kształcenia akademickiego w Tarnowie. O palmę pierwszeństwa rywalizowała wówczas z filią sądeckiej Wyższej Szkoły Biznesu – National Louis University.

Dzisiejsza Akademia Tarnowska – na ów czas Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa – dopiero raczkowała. A Instytut Teologiczny, w skład którego wchodziło Wyższe Seminarium Duchowne Diecezji Tarnowskiej kształciło przede wszystkim przyszłych duchownych.

Rafał Balawejder, obecny dyrektor Teatru im. Ludwika Solskiego, swoją karierę zawodową zaczynał przed ponad dwudziestu laty właśnie w MWSE. Był rzecznikiem prasowym uczelni, asystentem rektora, prof. Stanisława Lisa oraz dyrektorem administracyjnym. Po latach bardzo ciepło wspomina swoją pracę.

Mieliśmy wtedy jeszcze siedzibę w kamienicy na parterze kamienicy Rynek 9. Odwiedzający rektora mijali kultowy pub „Piano”, który mieścił się w podziemiach. Nad nami siedzibę miały Radio Kraków i TVP Kraków. Był klimat
Rafał Balawejder, były rzecznik MWSE, dziś dyrektor teatru

– Na uczelni pracowali bardzo dobrzy wykładowcy, studentom, oprócz nauki, coś się jeszcze chciało, byliśmy obecni w życiu Tarnowa. Zdobywaliśmy kolejne akredytacje. Było naprawdę okej – dodaje Rafał Balawejder.

Rafał Balawejder
Rafał Balawejder
Teatr im. Ludwika Solskiego w Tarnowie

Ze studentami zajęcia przez wiele lat prowadził między innymi późniejszy prezes Zakładów Mechanicznych Krzysztof Jagiełło, dziś współwłaściciel Centrum Zdrowia Tuchów.

Swoje wykształcenie na studiach podyplomowych uzupełniali małopolscy samorządowcy, między innymi obecny wicemarszałek województwa Ryszard Pagacz czy prezydent Tarnowa z lat 1998-2002 i późniejszy poseł Józef Rojek.

A wśród absolwentów studiów wyższych widzimy dwójkę obecnych parlamentarzystów Ziemi Tarnowskiej – Annę Pieczarkę z Prawa i Sprawiedliwości oraz Piotra Górnikiewicza z Polski 2050.

Wyprzedaż sreber rodowych

Pod koniec ubiegłego roku uczelnia zaczęła wyprzedawać majątek. Jako pierwsza pod młotek poszła kamienica na rogu ulic Bernardyńskiej i Szerokiej. Sprzedający wycenił ją na niewiele ponad półtora miliona złotych. Na początku kwietnia nieruchomość kupiła firma z Krakowa.

"Mariensztat" - siedziba MWSE
"Mariensztat" - siedziba MWSE
Urząd Miasta Tarnowa

Teraz do nabycia jest budynek, w którym od prawie dwóch dekad mieścił się rektorat, aula oraz sale wykładowe.

To powstały w latach 50. minionego wieku socrealistyczny dom przy ul. Waryńskiego, zwany przez Tarnowian „Mariensztatem”. Przez dziesięciolecia mieścił się w nim dom kultury, który utrzymywały Zakłady Mechaniczne. Później obiekt przejęło miasto.

W grudniu 2003 roku budynek wykupiła uczelnia. Zapłaciła za niego 1,1 mln. zł. Raptem kilka miesięcy trwały prace adaptacyjne. W marcu 2004 roku prowadzono już w „Mariensztacie” normalne zajęcia.

Teraz jest do kupienia za niecałe trzy miliony złotych.

– Budynek jest solidny, reprezentacyjny i niezwykle plastyczny. Idealnie nadaje się zarówno na luksusowy hotel butikowy, centrum medyczne, jak i prestiżową siedzibę biurową. W ścisłym centrum miasta, z własnym parkingiem – zachwala Rafał Stec, prezes KNC Nieruchomości, u którego można nabyć nieruchomość.