Na ŚDM wystarczą tymczasowe stacje bazowe [Rozmowa]

Operatorzy sieci komórkowych straszą, że podczas Światowych Dni Młodzieży nie będą w stanie obsłużyć ruchu telekomunikacyjnego w Krakowie. Firmy potrzebują rozbudować istniejącą infrastrukturę, ale przeszkodą jest prawo, które również należałoby zmienić. Ekspert z Akademii Górniczo-Hutniczej podpowiada, co można zrobić w tym przypadku.

Dawid Kuciński, LoveKraków.pl: Prawdą jest, że obecna infrastruktura telekomunikacyjna w Krakowie nie będzie w stanie obsłużyć planowanej liczby pielgrzymów?

Dr inż. Jerzy Domżał, Katedra Telekomunikacji AGH: Według mojej wiedzy, jak najbardziej nie będzie w stanie.

Dlaczego?

Ponieważ nie ma odpowiedniej przepustowość i BTS-y (Base Transceiver Station – stacja bazowa – przyp. red.) nie są w stanie obsłużyć takiej ilości ruchu przy takiej dużej liczbie osób.

Operatorzy chcą postawić po trzy stacje mobilne, po pięć nowych stacji bazowych i rozbudować 30 istniejących. To chyba znowu przesada w drugą stronę?

Normalnie powinni postawić jeszcze więcej, ale to powinno być infrastruktura tymczasowa. Tak się robi na imprezach na całym świecie. Gdy organizowane jest podobne do ŚDM wydarzenie, stawia się czasowe BTS-y, a później są one demontowane.

Ile jest ich potrzebnych, by pokryły zapotrzebowanie podczas ŚDM?

Potrzeba na to szczegółowych wyliczeń. Z informacji, które posiadam, wynika, że w samych Brzegach potrzebnych byłoby około dziesięciu takich tymczasowych stacji.

No dobrze, to mamy rozwiązanie na ŚDM. Przejdźmy do infrastruktury, którą już mamy. Jest potrzeba jej rozbudowa?

Na co dzień ona w zupełności wystarcza. Wiadomo, że dołożenie każdej dodatkowej stacji wpływa korzystnie na transmisję danych, ale niekorzystnie na poziom emisji fal radiowych. Sprzęt oczywiście się starzeje, trzeba go po prostu wymieniać na nowy. Nie jest to jednak konieczne akurat teraz.

Promieniowanie faktycznie jest tak niebezpieczne, jak się mówi? Czy dzieci, które uczęszczają do szkoły, na której znajduje się stacja bazowa, mogą w jakikolwiek sposób ucierpieć?

Długo nie było badań na ten temat, dlatego przez długi czas przyjmowaliśmy, że fale nie mają negatywnego wpływu na człowieka. Zaczęły się jednak pojawiać publikacje, które udowadniały, że jednak ma to wpływ na zdrowie ludzi. Badania pokazały, że na reperkusje narażeni są ludzie w sąsiedztwie anteny. Dlatego stacje na szkołach szkodzą dzieciom, które są wrażliwsze niż dorośli. Stąd zaostrzone normy, które powinny być przestrzegane.