Nad Wisłą miało tętnić życie towarzyskie. Burmistrz nocny jednak rezygnuje z pomysłu?
Liczba wykroczeń spada
„Nie będzie batmanem, ale organem pilnującym spokoju” – zapowiadał Aleksander Miszalski, nim jeszcze został prezydentem.
I wskazywał, że nocnego burmistrza, bo o nim właśnie mowa, mają już Praga, Florencja, Amsterdam czy Tuluza. Od sierpnia ubiegłego roku działa również w Krakowie, a został nim Jacek Jordan, wieloletni przewodnik turystyczny.
Na jednej z ostatnich konferencji prasowych przekonywał, że stolica Małopolski jest bezpieczna.
Z danych miasta wynika, że w porównaniu do ubiegłego roku, dokładnie w okresie od czerwca do końca września, liczba wykroczeń spadła o 21 proc., w tym głównie tych związanych ze spożywaniem alkoholu w miejscach publicznych.
Działania burmistrza i jego Komisji Zrównoważonej Gospodarki Nocy chwalił sekretarz miasta Antoni Fryczek.
Czy Kraków za kadencji Jacka Jordana jako nocnego burmistrza faktycznie stał się bardziej bezpieczny? Zdania w tym temacie są podzielone.
Pewne jest jedno: Jordan nie zrealizował jeszcze wszystkich swoich planów. Jeden z pomysłów w ogóle może trafić do szuflady.
Życie rozrywkowe Krakowa
Chodzi o koncepcję, zgodnie z którą życie rozrywkowe Krakowa miało zostać w części przeniesione m.in. z Rynku Głównego nad Wisłę. W ten sposób Jordan chciał odciążyć ścisłe centrum od imprezowego zgiełku, który przeszkadza niektórym mieszkańcom.
– Chodzi o to, żeby część uczestników życia nocnego skierować na bulwary wiślane, a to jest miejsce o tyle dogodne, że nie ma w pobliżu zabudowy mieszkalnej. Z drugiej strony byłaby korzyść ożywienia rzeki – mówił Jordan dla Radia Kraków ponad rok temu.
I dodawał: – Bierze się to z doświadczeń innych dużych miast turystycznych w Europie, które dokonały dekoncentracji życia nocnego i wyszło im to tylko i wyłącznie na dobre. Nie odkrywam Ameryki, tylko korzystam z dobrych wzorców.
Wykorzystanie bulwarów wiślanych
Dziś Jacek Jordan zdaje się mówić o tym pomyśle z mniejszym przekonaniem.
Przyznaje, że „kwestia wykorzystania bulwarów wiślanych na odcinku od ul. Starowiślnej do ul. Krakowskiej pojawiła się jako jeden z elementów” jego aplikacji w konkursie na stanowisko burmistrza.
Przekonuje nas, że propozycja miała charakter poglądowy, a to, że się pojawiła, „nie jest równoznaczne z decyzją władz o jej realizacji”.
– Tego rodzaju przedsięwzięcia muszą być spójne nie tylko z politykami miejskimi i przyjętymi kierunkami zagospodarowania przestrzennego Krakowa, istotne są także oczekiwania mieszkańców naszego miasta – twierdzi dziś Jordan.
I zapewnia: – Przygotowując się do konkursu, chciałem zwrócić uwagę na konieczność dywersyfikacji ośrodków życia kulturalnego i rozrywkowego, które obecnie są skoncentrowane w obszarze Plant i Kazimierza, wskazując na potencjał związany z bulwarami wiślanymi. Tym niemniej kwestie planistyczne i realizacja w tym zakresie nie należą do kompetencji Burmistrza Nocy i Komisji Gospodarki Nocnej.
Nasz rozmówca podkreśla jednocześnie, że „Dolina Wisły znajdzie szczególne miejsce w Strategii Rozwoju Krakowa (...), jako jeden z obszarów strategicznej interwencji”.
– Zagospodarowanie terenów nadrzecznych winno łączyć ochronę środowiska z funkcjami społecznymi i rekreacyjnymi, tak aby integrując mieszkańców, tworzyć atrakcyjne przestrzenie publiczne. Obszar ten powinien pełnić m.in. funkcję rekreacyjną przy zachowaniu szczególnej dbałości o krajobraz kulturowy – kwituje Jordan.
Zwraca uwagę, że w pierwszym roku działania komisji absolutnym priorytetem były działania m.in. z zakresu bezpieczeństwa publicznego.