Nagranie z "rajdu" podstawą do mandatu
Czwartkowy rajd Subaru w Swoszowicach zakończony urwanym zderzakiem to nie jedyny przypadek uwiecznionego na materiale video rażącego łamania przepisów i narażenia na utratę zdrowia lub życia osób postronnych. Takie nagranie może posłużyć za podstawę ukarania lekkomyślnego kierowcy.
Małopolska policja w 2014 roku uruchomiła specjalną skrzynkę mailową, na którą można przesyłać „wyczyny” piratów drogowych. – W roku jej uruchomienia na skrzynkę wpłynęło 200 filmików, w 2015 roku otrzymaliśmy ok. 1000, natomiast w styczniu tego roku przesłanych zostało 30 nagrań – mówi Elżbieta Znachowska z biura prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie.
Analizą materiałów zajmują się policjanci z Nieetatowego Zespołu do Zwalczania Agresywnych Zachowań na Drogach. – Nie tylko analizują przesyłane nagrania, ale sami przeszukują zasoby internetu i badają materiały zamieszczane na portalach społecznościowych pod kątem ujawniania i identyfikowania osób i miejsc mogących mieć związek z celowym naruszaniem przepisów ruchu drogowego – odpowiada Znachowska.
W związku z nagraniami umieszczonymi w sieci, chwalący się nocnymi wyścigami mieli problemy prawne.
Jak duża skuteczność?
– Skuteczność takiej współpracy ze społeczeństwem i przesyłania na adres filmów można ocenić wysoko, bowiem około 2/3 spraw kończy się nałożeniem na sprawców mandatów karnych lub skierowaniem wniosku o ukaranie do sądu – informuje przedstawicielka KWP.
Rzadko się też zdarza, że film nie pozwala na ukarania danej osoby, ale są wyjątki. – Zwykle w przypadkach, kiedy przesłane materiały były tak słabej jakości i nie można było np. zidentyfikować numerów rejestracyjnych pojazdu czy pojazdów widocznych na nagraniu, udawało się ustalić tożsamość danej osoby – mówi Elżbieta Znachowska.
Filmy można przesyłać na adres: stopagresjidrogowej@malopolska.policja.gov.pl