Najnowsza prognoza w sprawie referendum. Czy Aleksander Miszalski zostanie odwołany?

Ogólnopolska Grupa Badawcza prognozuje, że frekwencja w referendum w sprawie odwołania prezydenta Krakowa wyniesie między 27 a 33 proc. Żeby Aleksander Miszalski stracił zajmowane stanowisko, niezbędne jest 27,1 proc.

O wszystkim zdecyduje frekwencja

Już w najbliższą niedzielę 24 maja odbędzie się referendum w sprawie odwołania prezydenta Aleksandra Miszalskiego oraz Rady Miasta Krakowa.

Ostatnio głośno było o sondażu Ogólnopolskiej Grupy Badawczej, na który powoływała się m.in. Interia. Wynikało z niego, że udział w niedzielnym głosowaniu deklaruje ponad 62 proc. ankietowanych Krakowian.

Gorsze notowania Miszalskiego

Teraz OGB pokazała kolejne dane i porównała je z tymi z Zabrza, gdzie w referendum doszło do odwołania Agnieszki Rupniewskiej z funkcji prezydenta.

Badanie OGB
Badanie OGB

Podobnie jak Aleksander Miszalski jest związana z Koalicją Obywatelską.

Okazuje się, że notowania obecnego prezydenta Krakowa tuż przed referendum są gorsze niż te Agnieszki Rupniewskiej w analogicznym czasie.

Tuż przed głosowaniem OGB pytała mieszkańców Zabrza, jak oceniają swojego prezydenta?

Dobrze Agnieszkę Rupniewską oceniało niecałe 28 proc., źle 44,5 proc.

Dla porównania w Krakowie tylko 19 proc. ocenia Aleksandra Miszalskiego pozytywnie, a 55,2 proc. negatywnie.

Wskaźnik jest dużo gorszy w Krakowie niż w Zabrzu – komentuje Łukasz Pawłowski z OGB.

W Zabrzu 45,8 proc. ankietowanych przekonywało, że potrzebna jest zmiana prezydenta. Na nie było 40,1 proc.

Jak w badaniu wygląda sytuacja w Krakowie? 60 proc. ankietowanych uważa, że potrzebna jest zmiana prezydenta. Na nie jest 29,6 proc.

OGB pytała też Zabrzan, czy Agnieszka Rupniewska jest lepszym prezydentem od poprzedniczki. 36 proc. wskazało, że jest lepsza, a 40 proc., że gorsza.

W przypadku Aleksandra Miszalskiego niespełna 18 proc. Krakowian twierdzi, że jest lepszy na tym stanowisku niż Jacek Majchrowski. 43,4 proc. uważa go za gorszego prezydenta.

Dlaczego porównano Zabrze i Kraków? M.in. z tego powodu, że w obu tych miastach nowi prezydenci objęli stanowiska po wieloletnich rządach swoich poprzedników.

– Oboje prezydentów wygrało w drugiej turze wyborów. Oboje są z Koalicji Obywatelskiej – wyjaśniał Pawłowski.

Sondaże a rzeczywistość

Jak już wspomnieliśmy, z sondażu OGB wynika, że ponad 62 proc. ankietowanych Krakowian deklaruje pójście na referendum. 

W Zabrzu było to 60,9 proc., a ostatecznie w głosowaniu wzięło udział 25 proc.

Prognoza frekwencji, OGB
Prognoza frekwencji, OGB

Z tych 60,9 proc. 27,1 proc. deklarowało, że jest za pozostaniem Agnieszki Rupniewskiej na stanowisku. Tak wynikało z badania.

Ostatecznie, już w referendum, za tym, aby mogła dalej sprawować swoją funkcję, zagłosowało tylko 8 proc.

Dokładnie tylu Krakowian, czyli 8 proc., w badaniu OGB deklaruje, że zagłosuje za pozostaniem prezydenta Miszalskiego na stanowisku.

Łukasz Pawłowski przedstawił na koniec prognozę frekwencyjną w stolicy Małopolski. 

Wynika z niej, że frekwencja wyniesie między 27 a 33 proc. Do odwołania Aleksandra Miszalskiego niezbędna jest taka na poziomie 27,1 proc.

W Krakowie referendum niemal na pewno będzie ważne – skwitował Pawłowski, powołując się na najnowsze badania i prognozy.