Najważniejsze tory w mieście znów zamknięte
Po okresie wakacji, który wiązał się z ograniczeniem utrudnień dla pasażerów kolei, znów pojawią się uciążliwe zamknięcia, zmiany tras i przesiadki. Wchodzi w życie korekta rozkładów jazdy, którą najboleśniej odczują pasażerowie dojeżdżający do Krakowa od strony Tarnowa i Wieliczki.
Po pierwsze, powróci do rozkładów codzienna pięciogodzinna przerwa w ruchu pomiędzy Podłężem a Krakowem Głównym. Pociągi nie będą kursować na tym odcinku pomiędzy godziną 9.30 a 14.30. PKP Polskie Linie Kolejowe tłumaczą to podobnie jak podczas podobnej zmiany wprowadzanej wiosną – że dzięki zamknięciu linii będzie można zintensyfikować prace. Różnica będzie taka, że tym razem ruch będzie wyłączany tylko w dni powszednie.
Kilkugodzinne zamknięcie to jeszcze nie wszystko. Przez pozostałą część doby również pojawią się ograniczenia – tym razem z powodu rozpoczęcia prac na stacji Kraków Płaszów. Wyłączenie części torów i peronów spowoduje, że stacja będzie mogła obsłużyć mniej połączeń.
Skrócone trasy, autobusy zastępcze
W praktyce oznacza to bardzo duże ograniczenia, szczególnie dla ruchu aglomeracyjnego i regionalnego. Część kursów zostanie odwołana, część skrócona do Podłęża (w przypadku połączeń z Tarnowa czy Nowego Sącza), a pociągi z Kraków Airport dojadą tylko do Krakowa Głównego.
Pasażerowie powinni więc dokładnie sprawdzać rozkłady przed wyjazdem. Jedynym pocieszeniem dla nich może być to, że pomiędzy Krakowem Płaszowem i Krakowem Głównym będą mogli się poruszać komunikacją miejską na podstawie tego samego biletu.
Tymczasowy przystanek na Olszy tym razem nie będzie wykorzystany. Objazdy zostaną tamtędy poprowadzone, ale dla pociągów dalekobieżnych, które się na Olszy nie zatrzymają.
Ciągle daleko
W tej formie utrudnienia potrwają na pewno do końca października. PLK nie pozostawiają jednak złudzeń, że po kolejnej korekcie rozkładów jazdy nie będzie lepiej i że linia będzie zamykana również w 2019 roku.
Choć nie są znane szczegóły, wystarczy spojrzeć na prace, które są jeszcze do wykonania. Po zakończeniu prac przy północnej głowicy rozjazdów na stacji Kraków Główny, które już spowodowały spore utrudnienia, podobne prace trzeba będzie przeprowadzić po południowej stronie, a więc w rejonie ulicy Lubicz. Przebudowa stacji Kraków Płaszów też przyniesie uciążliwości dla pasażerów. Można więc założyć, że o ile 2019 rok może być łagodniejszy dla kierowców, to na pewno nie dla pasażerów kolei.