Napadł na 10-latkę. To nie pierwsze jego przewinienie

Krakowscy policjanci zatrzymali 21-latka, który napadł na 10-letnią dziewczynkę. Śledczy przypuszczają, że sprawca ma na swoim koncie inne napady na kobiety. Mężczyzna usłyszał zarzut rozboju.

10 września około godziny 14, dziewczynka wracała ze szkoły wraz z koleżanką. Będąc już na Kozłówku, koleżanka  pożegnała się i poszła do swojego bloku, natomiast 10-latka dalej szła sama. – Dziewczynka zorientowała się, że - najpierw obie, a teraz ją samą - obserwuje jakiś mężczyzna – relacjonuje podinspektor Mariusz Ciarka z małopolskiej policji. – Wyjęła więc komórkę, udając, że rozmawia.

Kiedy weszła do klatki schodowej mężczyzna za nią wbiegł. Rzucił się na dziecko, brutalnie zasłonił jej usta ręką i wyszarpnął komórkę, po czym uciekł. Widział go jednak przypadkowy przechodzień. Rodzice zszokowanego dziecka powiadomili policję.

Dzisiaj policjanci zatrzymali 21-letniego mężczyznę. Podczas przeszukania jego mieszkania znaleziono zrabowaną komórkę.

To nie pierwszy jego napad

Mieszkaniec Podgórza usłyszał zarzut rozboju, za co grozi mu do 12 lat pozbawienia wolności. Policjanci będą wnioskować o tymczasowy areszt dla podejrzanego. Tym bardziej że w trakcie policyjnych czynności zaczęły wychodzić na jaw inne przewinienia podejrzanego. – Okazało się, że mężczyzna stoi najprawdopodobniej za napadem sprzed dwóch miesięcy na 18-latkę przy ul. Wielickiej, gdzie również brutalnie usiłował wyrwać jej telefon – informuje podinspektor Mariusz Ciarka.

21-latek typowany jest także do napadu sprzed czterech miesięcy do jakiego doszło w Bronowicach. – Jeżeli ktoś mógł być ofiarą napastnika, a nie zgłosił tego na policję,  prosimy o kontakt – apeluje Ciarka.