Napastnik Cracovii: Nikogo się nie obawiamy, celujemy w mistrzostwo [Rozmowa]

– Połowa naszej drużyny gra w kadrze narodowej, więc Cracovia jest naprawdę mocna. Doświadczenie gra najważniejszą rolę – mówi przed play-offami ekstraligi hokeja Marek Wróbel, napastnik Comarch Cracovii.

Michał Knura, LoveKraków.pl: 101 punktów zdobyła Cracovia w sezonie zasadniczym ekstraligi. Chyba nie ma się do czego przyczepić.

Marek Wróbel:  Zajęcie pierwszego miejsca to wynik, jaki zakładaliśmy przed startem sezonu. Jedynie z GKS-em Tychy nam nie szło. Wygraliśmy jednak okazale ostatnie starcie z tą drużyną i to na pewno dobry prognostyk przed play-offami. W ostatnich tygodniach byliśmy na fali, wygraliśmy kilka meczów z rzędu. Wszystkie drużyny się nas obawiają, a my celujemy w mistrzostwo.

Wspomniał pan o niewygodnym przeciwniku ze Śląska.

– To jednak my zajęliśmy pierwsze miejsce i jesteśmy faworytami ligi. Na pewno nie będzie łatwo. Najpierw ćwierćfinał z Orlikiem Opole, a później - jeżeli awansujemy - rywalizacja ze zwycięzcą pary Sanok-Jastrzębie. Sanoczanie ostatnio się wzmocnili, wzięli Michaela Cichego i Aleksa Szczechurę z Opola.

Orlik bez Cichego i Szczechury będzie dużo łatwiejszym przeciwnikiem?

Zdecydowanie. Oni ciągnęli grę, byli gwiazdami. Pozostałych zawodników z Opola znam bardzo dobrze, bo trenowałem z nimi przed ostatnim sezonem. Jest to drużyna oparta na wychowankach, dobrze poukładana w obronie. Pokazali na co ich stać, ale my nie mamy się czego obawiać. Cracovia celuje w mistrzostwo. Liczę, że zakończymy ten ćwierćfinał jak najszybciej.

Przychodził pan do Cracovii rok temu, ale w tym czasie skład drużyny zmienił się diametralnie.

Wielu zawodników odeszło, wielu przyszło. Połowa naszej drużyny gra w kadrze narodowej, więc Cracovia jest naprawdę mocna. Doświadczenie gra najważniejszą rolę.

Jeżeli zdobędziecie mistrzostwo, to staniecie przed szansą na grę w Lidze Mistrzów.

Cała hokejowa Polska marzy, by Liga Mistrzów dotarła w końcu do naszego kraju. Będzie to nie lada wyzwanie dla organizatorów, sędziów i  zawodników. To będzie duży krok naprzód całego naszego środowiska.