„Natychmiastowa” budowa premetra, którego nie będzie. Zagadkowy pośpiech magistratu
W piątek, 27 lutego, zapadła decyzja środowiskowa dla pierwszego etapu krakowskiego premetra. Dokument podpisał prezydent Oświęcimia. To tam przeniesiono postępowanie, ponieważ na trasie planowanej inwestycji nieruchomości posiadała rodzina prezydenta Krakowa Aleksandra Miszalskiego.
Sama decyzja nie zaskakuje. Zaskakuje nadany jej rygor natychmiastowej wykonalności. Oznacza to, że może być wykonywana od razu – nawet jeśli ktoś się od niej odwoła.
Argumenty: unijne miliony i bezpieczeństwo
Z dokumentów wynika, że o rygor wnioskował pełnomocnik inwestora – Zarząd Inwestycji Miejskich. Wniosek złożono w połowie stycznia.
W uzasadnieniu pojawiły się dwa kluczowe argumenty.
Pierwszy: ryzyko utraty środków unijnych. Urzędnicy wskazywali na restrykcyjne terminy i zagrożenie opóźnieniami proceduralnymi. Powoływali się przy tym na orzecznictwo, zgodnie z którym ochrona finansowania może stanowić „ważny interes strony”.
Drugi argument dotyczył obronności. W piśmie wskazano, że tunele premetra mogą pełnić funkcję budowli ochronnych. Podnoszono konieczność realizacji „bez zwłoki” ze względu na potencjalne funkcje ochronne – m.in. systemy wentylacyjne i ewakuacyjne.
Ale premetra już nie będzie
W tle jest jednak decyzja polityczna, która zapadła wcześniej.
Władze Krakowa w zeszłym roku ogłosiły, że nie będą realizować koncepcji premetra na trasie Bronowice – Nowa Huta. Zastąpiła ją nowa wizja metra.
Prezydent zaprezentował przebieg pierwszej linii: z Nowej Huty przez centrum do Opatkowic, z odnogą w stronę Kurdwanowa.
To rodzi pytanie: po co rygor natychmiastowej wykonalności dla projektu, który w dotychczasowej formule nie będzie realizowany?
Pytania bez odpowiedzi
O sens wnioskowania o rygor przy równoległej zmianie koncepcji zapytaliśmy Urząd Miasta Krakowa.
Osiem dni temu wysłaliśmy pytania do biura prasowego magistratu. Pytaliśmy m.in., dlaczego miasto zdecydowało się na rygor oraz co stanie się z wydaną decyzją środowiskową, jeśli oficjalnie realizowana będzie już inna trasa.
Do momentu publikacji tekstu odpowiedzi nie otrzymaliśmy.
„Kapitał wiedzy”, nie stracona praca
Władze miasta przekonują jednak, że decyzja nie jest bezużyteczna.
– Wykorzystujemy wszystko, co może realnie wspierać kolejny etap projektu: analizy środowiskowe, badania geologiczne, opracowania techniczne. To naturalna kontynuacja wykonanej pracy i opieranie inwestycji na mocnym fundamencie, a nie zaczynanie jej od zera – mówił w zeszłym tygodniu prezydent Krakowa Aleksander Miszalski.
Podobnie ocenia to jego zastępca.
– Stało się jasne, że choć rozwiązanie to mogło być rozważane od strony technicznej, wiązałoby się z istotnymi ryzykami formalno-prawnymi w kolejnych etapach inwestycji. Przyjęte na początku kadencji założenia zostały zweryfikowane i skorygowane. To naturalny element odpowiedzialnego przygotowania inwestycji tej skali – mówi Stanisław Mazur, zastępca prezydenta Krakowa.
Co oznacza decyzja środowiskowa
Warto podkreślić: decyzja o środowiskowych uwarunkowaniach nie oznacza rozpoczęcia budowy.Określa warunki, w jakich inwestycja może być realizowana.
To inwestor decyduje, czy i w jakim zakresie będzie z niej korzystał.