Naukowiec z krakowskiej uczelni w tle olimpijskiego sukcesu
Władimir Semirunnij wicemistrzem olimpijskim
Urodzony w Rosji, reprezentujący od 2024 roku Polskę łyżwiarz szybki Władimir Semirunnij, wywalczył drugie miejsce dystansie 10 tys. metrów podczas igrzysk odbywających się w Mediolanie i Cortinie d'Ampezzo. W przygotowaniach do startu pomagały mu m.in. analizy aerodynamiczne prowadzone w Krakowie.
Badania dotyczyły sylwetki zawodnika i używanego przez niego sprzętu – kombinezonów, kasków i gogli. Prace realizowano we współpracy z Polskim Związkiem Łyżwiarstwa Szybkiego, firmą Alone in Drag i Instytutem Sportu.
Specjalna waga
Za projekt odpowiadał dr inż. arch. Łukasz Flaga z Laboratorium Inżynierii Wiatrowej PK. Na potrzeby testów przygotowano manekiny w skali 1:1, stworzone na bazie skanów 3D zawodnika i pozycji, jakie przyjmuje na torze.
Dzięki temu można było sprawdzać różne konfiguracje sprzętu bez ingerencji w rytm treningowy sportowca. Kluczowym urządzeniem była sześcioskładnikowa waga tensometryczna, pozwalająca dokładnie mierzyć siły działające na obiekt w strumieniu powietrza.
Kask mógł dać przewagę
Badacze analizowali kilka wariantów strojów i wyposażenia. Choć panczeniści rzadko startują w kaskach, Semirunnij zdecydował się na niego podczas olimpijskiego biegu.
– Sam kask podczas jazdy długodystansowej według naszych obliczeń mógł dawać różnicę między 0,25 a 0,4 sekundy na kilometr – mówi Łukasz Flaga. Jak zaznacza, w niektórych zakresach prędkości wpływ był korzystny, w innych mniej, dlatego rekomendacje trzeba było dopasować do stylu jazdy zawodnika.
Decydują ułamki sekund.
Zalecenia przygotowane wspólnie ze specjalistami zostały wykorzystane przy planowaniu treningów i startów. Naukowcy liczą, że doświadczenia zebrane przy tym projekcie pozwolą rozwijać współpracę przed kolejnymi dużymi imprezami.
Laboratorium Aerodynamiki Środowiskowej Politechniki Krakowskiej prowadzi podobne badania także dla innych dyscyplin, m.in. narciarstwa czy kolarstwa torowego. Ośrodek podkreśla, że bez wsparcia nauki coraz trudniej dziś walczyć o medale, gdy o wynikach decydują ułamki sekund.