Nawet nie do szuflady, ale wprost do kosza. Miasto musi zapłacić za wykonane prace

Plac Nowy nie doczeka się remontu. Miasto musi zapłacić za niedokończony projekt, który trafi do kosza. Na zablokowanie tej inwestycji złożyło się wiele czynników. Co na to radni?

– W ostatnich latach na terenie Placu Nowego nie były prowadzone roboty budowlane. Miasto realizowało wyłącznie etap przygotowawczo-koncepcyjny i projektowy – mówi Piotr Subik z biura prasowego krakowskiego magistratu.

Przygotowania trwały latami

Cztery lata temu została podpisana umowa na opracowanie dokumentacji projektowej w oparciu o przyjętą koncepcję z 2021 roku, którą z kolei poprzedziły konsultacje społeczne. Jak zaznacza Subik, była ona szeroko opiniowana zarówno przez jednostki miejskie, jak i instytucje zewnętrze, w tym również służby konserwatorskie.

W kolejnych lata prowadzone były szczegółowe badania posadzki placu, a także uzgodnienia formalne – w tym procedury z udziałem Małopolskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków.

O jakich zmianach mowa?

Jak informowaliśmy już wcześniej, główne założenie, poza samą poprawą wyglądu zaniedbanego placu, polegało na przyznaniu priorytetu ruchowi pieszych, co wiązałoby się z częściowym ograniczeniem ruchu samochodów. 

Plac Nowy
Plac Nowy
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Na liście zmian znalazło się też m.in. częściowe ujednolicenie wysokości nawierzchni, zmniejszenie liczby miejsc postojowych, wyburzenie obecnego budynku toalety i wprowadzenie zieleni, której obecnie na placu praktycznie nie ma, pomijając rośliny w ustawionych donicach.

Nie ma zgody

Kluczowy moment nastąpił w 2024 roku – zaznacza przedstawiciel krakowskiego magistratu. – Konserwator zabytków wydał negatywna opinię wobec projektu w jego obecnym kształcie oraz przekazał dodatkowe zalecenia, które w istotny sposób zmieniały wcześniejsze ustalenia. Jednocześnie dzierżawca targowiska – spółka P.H.U. Kazimierz, nie wyraził zgody na część proponowanych rozwiązań, w tym dotyczących rozbiórki istniejących obiektów – tłumaczy. 

W praktyce oznaczało to, że projektant nie mógł uzyskać wymaganych zgód administracyjnych ani prawa do dysponowania terenem na cele budowlane.

Plac Nowy
Plac Nowy
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Potrzebny jest nowy projekt

– Aby kontynuować prace, należy opracować zupełnie nową koncepcję i rozpocząć proces projektowy od początku. W związku z tym w minionym roku podjęto decyzję o odstąpieniu od umowy z projektantem na dotychczasowym etapie – Piotr Subik.

„Nie ma możliwości zrealizowania tego zadania”

Na początku lutego minionego roku podczas posiedzenia komisji infrastruktury wiceprezydent Stanisław Kracik wyjaśniał radnym, że umowa z projektantem zostaje zamknięta bez uzyskania pozwolenia na budowę, ponieważ obecnie „nie ma możliwości zrealizowania tego zadania”. Wskazywał on wówczas na liczne uwagi konserwatora, trudności ze sfinansowaniem tego zadania, a także brak zgody dzierżawcy.

– Gdybyśmy powiedzieli, że wypowiadamy umowę, wywołalibyśmy awanturę, która nie służyłaby niczemu, ponieważ nie mamy zapewnionego finansowania – przekonywał ponad rok temu wiceprezydent Kracik.

Więcej na ten temat w tekście: Plac Nowy nie doczeka się przebudowy. Nie ma zgody kupców ani konserwatora

Plac Nowy
Plac Nowy
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Za wykonaną pracę trzeba zapłacić

W budżecie miasta Krakowa na ten rok dla zadania pn. „Przebudowa Placu Nowego” zapisano kwotę 421 216,00 zł z adnotacją, że jest to „rozliczenie finansowe umowy na opracowanie dokumentacji projektowej”.

Środki zapisane w budżecie dotyczą pełnej realizacji umowy. Projektant wykonał określony zakres prac – opracowania projektowe, analizy oraz procedury uzgodnieniowe. Należne mu wynagrodzenie dotyczy wykonanej części umowy. Obecnie trwa procedura wyceny zrealizowanych prac
Piotr Subik

Jak również zapewnia: – Miasto rozliczy się więc za realnie wykonane prace projektowe, natomiast z uwagi na brak wymaganych zgód i rozbieżności formalne, zdecydowało się nie kontynuować procesu w obecnym kształcie – podsumowuje.

Michał Drewnicki
Michał Drewnicki
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

„Trzeba to sprawdzić”

– Jako radni musimy przyjrzeć się wydatkowaniu środków na ten cel i przejrzeć całą procedurę. Trzeba sprawdzić, czy nie ma tutaj niegospodarności – komentuje radny Michał Drewnicki (PiS).

Funkcja targowa powinna pozostać

Od wielu lat jako radni, zarówno dzielnicy, jak i Rady Miasta Krakowa zabiegaliśmy o przygotowanie kompleksowego planu przebudowy Placu Nowego. Jest to serce Kazimierza, a zarazem miejsce, które w mojej opinii jest zaniedbane
Tomasz Daros (KO)

– Projekty, które do tej pory powstawały, spotykały się z brakiem akceptacji przede wszystkim spółki, która zarządza tym miejskim terenem. Brak współpracy spółki z projektantem w zasadzie uniemożliwił poprawę tej przestrzeni. Pomimo wielokrotnego podkreślania, iż funkcja targowa w tym miejscu jest kluczowa i powinna pozostać – dodaje.

Tomasz Daros
Tomasz Daros
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Brud i bałagan?

Radny Michał Starobrat (KdM) zaznacza, że temat przyszłości Placu Nowego ciągnie się od wielu lat i tak naprawdę już dawno powinien zostać zrealizowany.

Jest to niewątpliwie wizytówka miasta, której wygląd i forma budzi kontrowersje nie tylko wśród mieszkańców. Czy aby na pewno chcemy, żeby miasto Kraków kojarzyło się z brudem i bałaganem Placu Nowego? Dlatego z dużym niezadowoleniem przyjmuję informacje, o kolejnych opóźnieniach prac
Michał Starobrat
Michał Starobrat
Michał Starobrat
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

– Po ludzku nie potrafię zrozumieć, dlaczego po tylu latach nie ma spójnej koncepcji architektoniczno-funkcjonalnej, która zadowoliłaby niemal wszystkie zainteresowane strony: mieszkańców, przedsiębiorców oraz osoby, dla których los Placu Nowego nie jest obojętny. Niestety w Krakowie, mimo zapewnień prezydenta Miszalskiego, bardzo dobrze funkcjonuje krakowski „niedasizm”, czego Plac Nowy jest najlepszą wizytówką – podsumowuje radny.