Nawet tysiąc taksówek może zablokować miasto

Na 1 października taksówkarze planują zakrojony na szeroką skalę protest. Chcą wolnym tempem przejechać przez najważniejsze ulice na północy i wschodzie miasta. Zapowiadają, że w akcji weźmie udział nawet tysiąc taksówek. W środę rano złożyli potrzebne dokumenty w urzędzie miasta.

Taksówkarze będą protestować przede wszystkim przeciwko szarej strefie. Narzekają, że rośnie liczba osób, które świadczą usługi przewozowe bez krakowskich licencji i związanych z tym opłat czy badań. – Środowisko taksówkarskie jest bardzo wzburzone, szara strefa się rozrasta. Doszło do patologicznej sytuacji, w której można wykonywać przewozy bez odpowiednich dokumentów – tłumaczy Rafał Konieczny, taksówkarz.

Ogólnopolski problem

Protest jest więc skierowany przede wszystkim do organów państwowych, by uregulować problem szarej strefy. Ale adresatem jest też miasto, które niedawno „podpadło” taksówkarzom, podpisując umowę z firmą Uber na obsługę festiwalu Sacrum Profanum.

Organizatorzy protestu zapowiadają udział nawet tysiąca uczestników. Niewykluczone, że przyjadą również taksówkarze z Warszawy.

Uczestnicy wystartują o godzinie 9.00 z parkingu przy Multikinie przy ul. Dobrego Pasterza. Przejadą ulicami Bora Komorowskiego, Lublańską, Opolską i Prądnicką. Tam złożą petycję do Inspekcji Transportu Drogowego. Potem wrócą na Opolską i przez 29 Listopada, Wita Stwosza, Lubomirskiego i rondo Mogilskie dojadą do komendy policji przy Mogilskiej, gdzie też złożą swoją petycję. Potem przez al. Jana Pawła II, Stella Sawickiego i Bora Komorowskiego wrócą do punktu startowego.