Nie będzie uwolnionej stawki za postój w strefie? Ministerstwo "analizuje"

Jednym z pomysłów, jak ograniczać ruch samochodowy w centrum miasta i tym samym wpłynąć pozytywnie na jakość powietrza, jest wprowadzenie większych opłat za parkowanie bliżej serca Krakowa. Samorząd wciąż czeka na decyzję ministerstwa infrastruktury w tej sprawie. MiB jednak ciągle analizuje i odpowiada, że rada miasta może określić niższe stawki.

SPP w Krakowie została wprowadzona z trzech głównych powodów: miała ograniczyć liczbę pojazdów wjeżdżających w obszar Starego Miasta, a dodatkowo zmniejszyć hałas i emisję zanieczyszczeń. Można się spierać, czy faktycznie do tego doszło. Zwłaszcza, że za godzinę parkowania zapłacimy tyle samo na ulicy Św. Krzyża (ok. 300 m od Rynku Głównego) jak i na ul. Dukatów (Grzegórzki, 3 km pieszo od Rynku).

Radni chcą więc wprowadzenia możliwości strefowania strefy. Chodzi głownie o to, by podnieść stawki za parkowanie w ścisłym centrum miasta. – Kilka razy apelowaliśmy, do rządu PO jak i PiS. Chcieliśmy zrobić tak, jak jest w Londynie. Myślę, że głównie motywy polityczne przesądziły o tym, że nie zostało to wprowadzone – komentuje radny Grzegorz Stawowy, przewodniczący komisji planowania przestrzennego.

"Popełniliśmy błąd"

Krakowscy rajcy nie chcieli rewolucji. – Wystarczyłoby podniesienie maksymalnej stawki z 3 do 4 złotych. To nie wylałoby dziecka z kąpielą, a pomogło miastom, które mają problem z powietrzem – twierdzi Grzegorz Stawowy.

– Muszę też jeszcze przypomnieć o naszym – radnych – błędzie. W 2008 roku, gdy rozszerzaliśmy SPP na Grzegórzki, był pomysł, aby tam za godzinę była stawka 1,5 zł. Mieszkańcy jednak protestowali i my się pod tymi protestami ugięliśmy. Widzę jednak, że był to nasz błąd – przyznaje Stawowy.

Andrzej Adamczyk, zanim został ministrem, wspomniał o ochronie centrów miast, m.in. właśnie poprzez to, by gminy mogły ustalać stawki w strefie. Jeszcze w styczniu tego roku z otoczenia ministra wychodziły sygnały, że szef resortu zajmie się sprawą. Podany został nawet konkret: maksymalna stawka za parkowanie w centrum, która miała wynieść 6 zł za godzinę.

MiB analizuje

Czas mija, jednak wciąż nie mamy żadnych potwierdzonych informacji. W marcu Andrzej Adamczyk w rozmowie z portalem transport-publiczny.pl stwierdził:  „Obawiamy się natomiast, że w mniejszych miastach ta pokusa podnoszenia opłat będzie powodować duże niedogodności dla mieszkańców, kierowców”. Jednak nie wykluczył rozmów na ten temat. Co z nich wynikło?

– W związku ze zgłaszanymi, również przez duże miasta i obywateli, postulatami dotyczącymi zmian w obowiązujących przepisach dotyczących stref płatnego parkowania, w MIB szczegółowej analizie zostały poddane obowiązujące przepisy pod kątem zasadności wprowadzania postulowanych zmian – informuje zespół prasowy resortu.

– Dodatkowej analizy wymaga kwestia możliwości ewentualnego zniesienia określonej w ustawie maksymalnej stawki opłaty za pierwszą godzinę postoju i maksymalnej stawki opłaty dodatkowej, co także było postulowane, ze względu na to, że jest to danina publiczna – czytamy w dalszej części odpowiedzi.

Ministerstwo przypomina, że to gmina ma prawo ustalić wysokość opłaty za postój (maksymalnie 3 zł za pierwszą godzinę) jak i „mandatu” za nieopłacenie SPP (max 50 zł). Nie o to jednak krakowskim samorządowcom chodzi. I gdyby faktycznie chcieli stawki zróżnicować, to mieliby taką możliwość.

We Wrocławiu funkcjonuje strefowana strefa płatnego parkowania. – I to od wielu lat i nigdy nie było do tego żadnych uwag – mówi Elżbieta Maciąg z Wydział Inżynierii Miejskiej Urzędu Miasta Wrocławia. – Wszystko jest zgodne z Ustawą o drogach publicznych – dodaje urzędniczka.

Tak więc strefa w stolicy Dolnego Śląska składa się z trzech części: A, B i C. Wszędzie stawka za pierwszą godzinę parkowania to 3 zł. Zmiany zaczynają się później. W strefia A druga godzina postoju kosztuje 3,60 zł/h, trzecia 4,30 zł, a czwarta i każda następna po 3 zł. W strefie B za drugą godzinę płaci się 3,15 zł, za trzecią 3,3 zł, za następne 3 zł. Strefa C jest najtańsza: druga godzina to 2,10 zł, trzecia 2,20 zł, a czwarta i kolejne –  2 zł.

Warto dodać, że stawki wraz z godzinami postoju mogą wzrastać o 20% od stawki za pierwszą godzinę, jednak stawka za trzecią i kolejne nie może przekroczyć kosztu pierwszej.

Jaki „zarobek” na SPP?

W 2015 roku przychód spółki Miejska Infrastruktura, która zajmuje się SPP, wyniósł 47,6 mln zł brutto. Od tego należy odliczyć ok. 20 mln złotych obsługi strefy. W 2014, według danych ZIKiT-u, przychód wyniósł 35,7 mln złotych. W 2016 roku wiceprezydent Tadeusz Trzmiel szacował, że strefa przynieść 50 mln złotych przychodu.