Nie chcą bandytów w budynkach TS Wisła
Na ostatnim posiedzeniu komisji praworządności radni miejscy zajęli się sytuacją TS Wisła. Politycy poprosili urzędników o sprawozdanie z finansowania Towarzystwa Sportowego oraz dyskutowali o tym, co zrobić, aby na terenach gminnych "nie byli szkoleni przestępcy" – jak to określił Krzysztof Durek z PiS.
Zeszłotygodniowe spotkanie rozpoczęło się od sprawozdania finansowego, które przedstawiła dyrektor Wydziału Sportu UMK. Miasto na działalność statutową Towarzystwa przeznacza 260 tysięcy złotych rocznie. Pieniądze te są przekazywane na konkretnych trenerów i sekcje. – Nie jest możliwe, aby pieniądze były wydawane na coś innego niż było zawarte w kosztorysie – stwierdziła Barbara Mikołajczyk. – Robimy kontrole i z dziennikiem zajęć sprawdzamy, kto ćwiczy w danej grupie wiekowej. Dotyczy to wszystkich klubów, z jakimi współpracujemy – dodała.
Wątpliwości budzi działalność sekcji młodzieżowych i szkoła sztuki walki, którą prowadzi jeden z kibiców Wisły Kraków, znany pod pseudonimem "Misiek". – Chodzi o to, że TS Wisła prowadzi na terenach gminnych - oddanych w wieczystą dzierżawę Towarzystwu - działalność gospodarczą. Na przykład jest prowadzona szkoła walki, a obok sekcja koszykówki – mówi radnyPrawa i Sprawiedliwości, Krzysztof Durek. – To wygląda tak, jakbyśmy mieli szkółkę tańca klasycznego, a jednocześnie obok był klub go-go. Prędzej czy później młodzież spotka się z tymi z go-go – dodał.
„Przestępcy szkolą przestępców”
Krzysztof Durek stwierdził, że nie można pozwolić, aby za pieniądze miasta i na gminnym majątku „przestępcy szkolili przestępców”. – Jeśli pojawią się jakiekolwiek sygnały od rodziców dzieci uczęszczających do sekcji sportowych TS Wisła, od razu będziemy sprawdzać to, co się dzieje w klubie. Może to grozić nawet cofnięciem dotacji – stwierdziła dyrektor Mikołajczyk.
Przewodniczący komisji Jerzy Woźniakiewicz od razu przyznał, że nie chce cofać dotacji dla dzieci i młodzieży. – Nie powinni oni cierpieć z tego powodu, że klub podejmuje kontrowersyjne decyzje. Trzeba się zastanowić, jak wpłynąć na zarząd, aby nie szkolono młodzieży do walki na ulicach – powiedział radny PO. Komisja zwróciła się do prezydenta, aby ten zaapelował do TS Wisła o nie wynajmowanie powierzchni osobom, które prowadzą działalność niekoniecznie dla dobra społeczności.
W przyszłości radni Komisji Praworządności planują spotkać się z prezesami zarządów największych krakowskich klubów w celu omówienia ich działalności, między innymi pod kątem wynajmowania powierzchni zewnętrznym podmiotom.