Nie chcą „sowieckiego” chóru w filharmonii

Ponad 500 osób dołączyło się do protestu przeciw występowi artystów z Chóru Armii Aleksandra Pustovalova w krakowskiej filharmonii 6 kwietnia. – Taka promocja rosyjskiego imperializmu podczas wojskowej i propagandowej agresji Rosji na niepodległą Ukrainę jest skandalem! Tym bardziej nie powinna się odbywać w placówce kulturalnej utrzymywanej przez województwo małopolskie! – pisze organizator protestu, na razie na Facebooku, Maciej Gawlikowski.

– W jego repertuarze są rosyjskie i sowieckie pieśni wojskowe, artyści występują w mundurach z oznakowaniem Armii Czerwonej. Pojawimy się przed planowanym koncertem przed gmachem filharmonii aby zaprotestować. Protest ma charakter indywidualny i nie jest zorganizowaną manifestacją – piszą organizatorzy.

Grzegorz Lipiec wyraża popracie

Poparcie dla protestu wyraził Grzegorz Lipiec, przewodniczący małopolskiej Platformy Obywatelskiej oraz radny sejmiku wojewódzkiego. – Bardzo proszę o poparcie. Uważam, że w dzisiejszych czasach taki występ jest skandalem. Nie ma zgody na propagowanie symboli sowieckiej armii w Krakowie. Przypominam o tym w obliczu wydarzeń na Ukrainie - Sowieci do domu! – napisał Lipiec na stronie wydarzenia.

– Rezerwacja jest utrzymana w mocy z tego powodu, że nie ma żadnych odgórnych decyzji w tej sprawie. Ten występ jest traktowany jak każda inna impreza. Nie jestem oczywiście w stanie zagwarantować, że jutro sytuacja się nie zmieni. My, jako filharmonia, udostępniamy salę w charakterze najmu i dołożymy wszelkich starań, aby wszystko odbyło się jak należy – mówi Małgorzata Koch-Butryn z Filharmonii Krakowskiej.

Jacek Krupa: Jest problem

Filharmonia jest finansowana z urzędu marszałkowskiego. – Każdy działa na własny rachunek i dyrektor będzie podejmował decyzję we własnych komeptencjach. Trzeba jednak jasno podkreślić, że występ chóru nie jest organizowany przez filharmonię. Jako marszałek nie będę podejmował żadnych kroków w tej sprawie. Jeszcze raz chcę podkreślić, że województwo nie ma nic z tym występem wspólnego – mówi w rozmowie z LoveKraków.pl marszałek województwa małopolskiego Marek Sowa.

– Za wcześnie na takie komentarze, muszę porozmawiać z dyrektorem, zapoznać się z sytuacją, która jest skomplikowana. Na pewno pojawił się problem – komentuje natomiast Jacek Krupa, członek zarządu województwa małopolskiego.

Trasa koncertowa Chóru Postovalova po Polsce została zatwierdzona w 2013 roku. Pierwszy koncert odbędzie się 14 marca w Grodzisku Mazowieckim, a potem w: Gdańsku, Lesznie, Gorzowie, Wrocławiu, Jeleniej Górze, Lublinie, Katowicach, Łodzi, Inowrocławiu, Częstochowie, Lublinie, Kielcach i na koniec w Krakowie.