Nie chciała być „panią prezydentową”, ale wiedziała, że ma „robić wszystko, by zasłużyć na ludzki szacunek”

Zaskoczenie, odpowiedzialność i życie pod stałą obserwacją – Jolanta Kwaśniewska opowiedziała o kulisach lat spędzonych w Pałacu Prezydenckim.

Niespodziewany początek

Spotkanie z Jolantą Kwaśniewską było opowieścią o życiu, które – jak sama podkreślała – zmieniło się z dnia na dzień. Wygrana wyborcza jej męża, Aleksandra Kwaśniewskiego, była dla niej „gigantyczną niespodzianką”.

– Byłam przeciwna startowi Olka w tych wyborach – przyznała.

Moment ogłoszenia wyników oznaczał nie tylko polityczny przełom, ale przede wszystkim radykalną zmianę codzienności. – Następnego dnia po podliczeniu głosów zmieniło się całe moje życie – wspominała.

Przez długie miesiące nie potrafiła odnaleźć się w nowej roli. – Prosiłam, by nie zwracać się do mnie ‘pani prezydentowo’. Byłam tylko żoną Aleksandra Kwaśniewskiego.

Spotkanie z Jolantą Kwaśniewską
Spotkanie z Jolantą Kwaśniewską
Stowarzyszenie Lepszy Kraków

Między rolą a misją

Nowa rzeczywistość szybko zweryfikowała jej podejście. Oczekiwania wobec pierwszej damy okazały się – jak mówiła – „olbrzymie”.

Impulsem do działania stały się listy od ludzi. Prośby o pomoc, często dramatyczne, uświadomiły jej skalę potrzeb.

– Miałam siłę i zapał, by robić coś na olbrzymią skalę – podkreślała.

W 1996 roku podjęła decyzję o założeniu fundacji. Jak tłumaczyła, chciała działać systemowo, a nie wybiórczo. – Nie potrafiłam zdecydować, któremu dziecku pomóc. Dlaczego temu, a nie innemu?

Ważnym drogowskazem był dla niej list od ojca: „Zrób wszystko, aby zasłużyć na ludzki szacunek”. – To było moje motto – mówiła.

Spotkanie z Jolantą Kwaśniewską
Spotkanie z Jolantą Kwaśniewską
Stowarzyszenie Lepszy Kraków

Dom w Pałacu

Przeprowadzka do Pałacu Prezydenckiego była wyzwaniem nie tylko symbolicznym, ale i bardzo osobistym. Najważniejsze było dla niej stworzenie normalności dla córki.

– Najważniejszą rzeczą było oswojenie tej przestrzeni, udomowienie jej – wspominała.

Dbała o to, by życie rodzinne – mimo wyjątkowych okoliczności – zachowało możliwie zwykły rytm. Córka uczęszczała do szkoły, w której – dzięki ustaleniom z dyrekcją – funkcjonowała pod zmienionym nazwiskiem.

– Nikt nie wiedział, że to córka prezydenta – mówiła.

Spotkanie z Jolantą Kwaśniewską
Spotkanie z Jolantą Kwaśniewską
Stowarzyszenie Lepszy Kraków

Cena prywatności

Życie w centrum polityki oznaczało także liczne ograniczenia.

Przez 10 lat nigdy nie zdarzyło mi się umówić ze znajomymi w wolnym czasie
Jolanta Kwaśniewska

Każde wyjście wiązało się z obecnością ochrony i zainteresowaniem mediów. Nawet prywatne spotkania szybko stawały się publiczne.

– Nikt nie pytał o film, tylko o to, ile kosztowały buty – zauważyła gorzko.

Wspominała też sytuacje niebezpieczne, w tym prześladowców. – Miałam chorych psychicznie prześladowców, jeden z nich, listonosz, jeździł za mną po całej Polsce.

Po wydaniu książki konieczne było zapewnienie dodatkowej ochrony podczas spotkań autorskich.

Hejt i podziały

Była pierwsza dama odniosła się także do współczesnych realiów debaty publicznej.

Dla mnie nieważne jest co, ale kto mówi – podkreśliła, tłumacząc swoje podejście do krytyki.

Zaznaczyła, że nie czyta komentarzy w internecie, a znaczenie mają dla niej tylko opinie osób, które ceni.

Spotkanie z Jolantą Kwaśniewską
Spotkanie z Jolantą Kwaśniewską
Stowarzyszenie Lepszy Kraków

Jednocześnie mówiła o głębokich podziałach społecznych: – Nasze społeczeństwo jest podzielone rowem tak głębokim jak Rów Mariański.

Mimo to pozostaje zwolenniczką działania. – Trzeba robić swoje.

Przełamała stereotyp

Spotkanie prowadziła prof. Dominika Dudek, która nie kryła uznania dla bohaterki wydarzenia.

– To fantastyczna osoba, która zrobiła ogromnie dużo dobrego. Najlepiej pełniła tę funkcję – a właściwie służbę – mówi w rozmowie z LoveKraków.pl.

Podkreśla, że Jolanta Kwaśniewska przełamała stereotyp biernej pierwszej damy. – Nie była paprotką. Zrobiła kawał dobrej roboty i pomogła ogromnej liczbie osób.

Spotkanie z Jolantą Kwaśniewską
Spotkanie z Jolantą Kwaśniewską
Stowarzyszenie Lepszy Kraków

Dudek nazwała ją nawet „polską królową ludzkich serc”.

Spotkanie było nie tylko wspomnieniem dekady w Pałacu Prezydenckim, ale też refleksją nad rolą publiczną i prywatną.

Organizatorem środowego spotkania „Siła obecności: Więcej niż Pierwsza” z Jolantą Kwaśniewską w Polskiej Akademii Umiejętności było Stowarzyszenie Lepszy Kraków.