„Nie pytajmy, ile zajęć ma żłobek. Zapytajmy, jak czuje się dziecko”
Fundacja FINE od lat działa na rzecz edukacji i rozwoju dzieci oraz młodzieży. Czym dziś przede wszystkim się zajmujecie?
Karolina Bisping-Adamik, socjolożka, prezeska Fundacji Inicjatyw dla Nowej Edukacji (FINE), wojewódzki lider Małopolskiej Akademii Rozwoju Żłobków: Patrzymy na rozwój dziecka szerzej niż tylko przez pryzmat edukacji. Wspieramy kompetencje społeczne, emocjonalne i poznawcze dzieci, ale jednocześnie wiemy, że nie da się skutecznie wspierać najmłodszych bez zadbania o dobrostan dorosłych, którzy im towarzyszą – rodziców, opiekunów czy nauczycieli.
Realizujemy programy edukacyjne, integracyjne i szkoleniowe, współpracujemy z samorządami, placówkami opieki oraz organizacjami społecznymi. Ważnym obszarem naszej działalności są także projekty wspierające integrację międzykulturową i edukację dzieci z doświadczeniem migracji. Obecnie jednym z największych przedsięwzięć jest Małopolska Akademia Rozwoju Żłobków, która wspiera wdrażanie nowych standardów jakości opieki nad dziećmi do lat trzech.
W ramach działań fundacji powstał również podcast „Projekt Rodzic. Rozmowy o nieidealnym rodzicielstwie”. Skąd pomysł na taką formułę?
Podcast narodził się z doświadczeń naszej codziennej pracy z rodzicami. Coraz częściej widzimy, że współcześni rodzice nie potrzebują kolejnych instrukcji obsługi dziecka. Potrzebują wiedzy, która daje sprawczość, ale także przestrzeni na oddech, refleksję i odzyskanie zaufania do własnych kompetencji.
Prowadzę go wspólnie z Anną Kenig-Pióro, dyrektorką operacyjną fundacji. Rozmawiamy z ekspertami, ale przede wszystkim staramy się odczarowywać presję idealnego rodzicielstwa. Najczęściej słyszymy od słuchaczy, że po wysłuchaniu rozmów czują ulgę. Mówią: „Nie muszę być idealna”, „Wreszcie ktoś mówi o rodzicielstwie bez oceniania”. To pokazuje, jak bardzo potrzebujemy dziś takiej narracji.
Jednym z najważniejszych projektów fundacji jest Małopolska Akademia Rozwoju Żłobków. Na czym polega ten program?
To program realizowany w ramach ogólnopolskiego systemu wsparcia przygotowanego przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Jako Fundacja FINE pełnimy funkcję wojewódzkiego lidera dla Małopolski.
Naszym zadaniem jest wspieranie placówek, kadry i samorządów we wdrażaniu nowych standardów jakości opieki nad dziećmi do lat trzech. Organizujemy szkolenia, mentoring, konsultacje eksperckie i superwizje. Współpracujemy ze specjalistami z zakresu psychologii rozwojowej, pedagogiki, komunikacji czy zarządzania.
Tylko w pierwszym roku działalności Akademii wsparciem objęliśmy ponad 1600 uczestników z całej Małopolski. Nie chodzi jednak wyłącznie o przekazanie wiedzy o nowych przepisach. Chcemy współtworzyć nowoczesny system opieki nad najmłodszymi dziećmi, oparty na wiedzy naukowej, profesjonalizmie kadry i partnerstwie z rodzicami.
Polska od lat nadrabia zaległości w dostępności miejsc w żłobkach. Jak dziś ocenia pani jakość opieki nad najmłodszymi dziećmi?
Jesteśmy w bardzo ciekawym momencie zmiany. Przez lata najważniejsze pytanie brzmiało: „Czy jest miejsce w żłobku?”. Dziś coraz częściej pytamy: „Jaka jest jakość tej opieki?”.
Problem polega na tym, że wielu dorosłych nadal utożsamia wysoką jakość z dużą liczbą zajęć dodatkowych. Rodzice szukają placówek oferujących języki obce, rytmikę czy rozbudowane harmonogramy aktywności. Robią to z troski o rozwój dziecka, ale współczesna wiedza pokazuje coś innego.
Najważniejszą aktywnością małego dziecka jest swobodna zabawa. To właśnie wtedy rozwijają się kompetencje społeczne, emocjonalne, językowe i poznawcze. Dlatego dobry żłobek nie musi być miejscem nieustannej stymulacji. Powinien być przede wszystkim miejscem bezpiecznym, spokojnym i przewidywalnym.
A co dziś jest dla rodziców ważniejsze przy wyborze placówki: dostępność czy jakość?
Oba elementy nadal mają znaczenie, ale wyraźnie rośnie świadomość rodziców. Coraz częściej rozumieją oni, że żłobek nie jest wyłącznie miejscem opieki, lecz pierwszym środowiskiem społecznym dziecka poza rodziną.
Jednocześnie nadal często skupiamy się na pytaniu, ile dzieje się w placówce. Tymczasem warto zapytać inaczej: jak czuje się w niej moje dziecko? Dziecko nie zapamięta liczby warsztatów czy dodatkowych zajęć. Zapamięta natomiast, czy czuło się bezpieczne, czy ktoś dostrzegał jego emocje i czy miało przestrzeń do odkrywania świata we własnym tempie.
Rząd przyjął projekt zmian w ustawie o opiece nad dziećmi do lat trzech. Które rozwiązania uważa pani za najważniejsze?
Najistotniejsza jest zmiana filozofii myślenia o opiece nad najmłodszymi. Przez lata skupialiśmy się głównie na zwiększaniu liczby miejsc. Dziś równie mocno zaczynamy mówić o jakości doświadczeń dziecka.
Projekt ustawy wzmacnia kierunek wyznaczony przez nowe standardy opieki. Zakłada między innymi obowiązek doskonalenia zawodowego opiekunów, większy nacisk na współpracę z rodzicami, monitorowanie jakości pracy placówek oraz budowanie środowiska sprzyjającego rozwojowi dziecka.
Bardzo ważne są także kwestie zdrowego żywienia, codziennych spacerów, aktywności ruchowej i troski o dobrostan dzieci. To nie są wyłącznie zmiany organizacyjne. To sygnał, że zaczynamy poważnie traktować pierwsze lata życia jako fundament dalszego rozwoju.
Mimo to w społecznym odbiorze żłobek wciąż bywa postrzegany jako „przechowalnia”. Jak to zmienić?
Przede wszystkim potrzebujemy zmiany społecznej świadomości. Żłobek nie jest miejscem przechowywania dzieci na czas pracy rodziców. To pierwsze środowisko społeczne dziecka, w którym uczy się ono funkcjonowania w grupie i budowania relacji.
Kluczowe znaczenie ma rozwój kompetencji kadry, wzmacnianie przywództwa dyrektorów, budowanie partnerstwa z rodzicami oraz popularyzowanie wiedzy o rozwoju małego dziecka. Potrzebujemy więcej rozmowy o tym, czego dzieci naprawdę potrzebują w pierwszych latach życia.
W centrum tej dyskusji coraz częściej pojawia się temat więzi. Jak buduje się bezpieczną relację z małym dzieckiem?
To proces, który nie opiera się na jednej metodzie czy procedurze. Bezpieczna więź powstaje poprzez codzienną obecność, uważność i przewidywalność dorosłego.
Dziecko musi doświadczać, że jego potrzeby są zauważane, emocje akceptowane, a świat wokół niego jest bezpieczny i zrozumiały. Takie doświadczenia budują zaufanie do ludzi, poczucie własnej wartości i odporność psychiczną. Co ważne, to właśnie silna więź staje się fundamentem późniejszej samodzielności.
Na koniec, kim powinien być dobry opiekun dziecięcy?
Nie szukałabym ideału. Szukałabym profesjonalisty, który rozumie rozwój małego dziecka, potrafi budować relacje i stale rozwija swoje kompetencje.
To osoba, która łączy wiedzę z empatią, współpracuje z rodzicami i potrafi tworzyć środowisko sprzyjające rozwojowi dziecka. Współczesny opiekun nie jest wyłącznie osobą sprawującą opiekę. Jest przewodnikiem, obserwatorem i partnerem rodziny. A to jedna z najbardziej odpowiedzialnych społecznie profesji, bo od jakości tej pracy zależy przyszłość kolejnych pokoleń.
Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej o współczesnym rodzicielstwie, zapraszamy do słuchania naszego podcastu „Projekt Rodzic. Rozmowy o nieidealnym rodzicielstwie”. To naprawdę dobry punkt startu to złapania innej perspektywy i zobaczenia, co w życiu dziecka tak naprawdę jest istotne. Jest dostępny na Spotify, na YouTubie i na naszej stornie maw.edu.pl . Nieskromnie powiem – naprawdę warto.