Nie tylko portrety. Prywatny świat Olgi Boznańskiej na nowej wystawie [ZDJĘCIA]

Ponad 60 obrazów Olgi Boznańskiej, a obok nich pamiątki z paryskiej pracowni, szkicowniki, stroje i osobiste przedmioty. Od 5 września do 2 listopada w Gmachu Głównym Muzeum Narodowego w Krakowie można oglądać wyjątkową wystawę „Boznańska. Kameralnie”, która pozwala zajrzeć do intymnego świata jednej z najwybitniejszych polskich malarek.

Ekspozycja gromadzi aż 192 obiekty, w tym ponad 60 dzieł malarskich, od portretów, przez martwe natury, po pejzaże. Uzupełniają je szkice, rysunki dziecięce i szkicowniki, a także rzeczy codziennego użytku, takie jak lusterka, bibeloty czy karty do gry. Całość ukazuje artystkę w sposób nieoczywisty, nie tylko jako ikonę polskiego malarstwa, lecz również jako kobietę i człowieka.

– W roku Olgi Boznańskiej zaproponowaliśmy inną perspektywę na twórczość i osobę jednej z najwybitniejszych polskich malarek. To nie jest pierwsza wystawa poświęcona Boznańskiej. Natomiast pierwszy raz będziemy mieli okazję zobaczyć ją z innej perspektywy – bliskiej, intymnej i bardzo osobistej – mówi Tomasz Ostrowski, zastępca dyrektora Muzeum Narodowego w Krakowie w rozmowie z LoveKraków.pl.

Jak podkreśla Ostrowski, szczególne wrażenie robią rysunki i szkice wykonane przez Boznańską w dzieciństwie, które pozwalają prześledzić, jak konsekwentnie rozwijał się jej warsztat malarski. – Chcielibyśmy, aby widzowie nie przyszli na Boznańską, ale do Boznańskiej, żeby mogli poczuć się z nią w bliskim kontakcie i spojrzeć na nią jako na artystkę, kobietę, krakowiankę – dodaje.

Boznańska 10 lat później

Kuratorka wystawy, Urszula Kozakowska-Zaucha, przypomina, że dekadę temu muzeum prezentowało ekspozycję, której celem było odczarowanie wizerunku artystki. – Wystawa zorganizowana w 2014 roku miała na celu wydobycie artystki z szufladki zdziwaczałej staruszki. Dziesięć lat później Boznańska jest pewną siebie kobietą, artystką, która bardzo konsekwentnie realizuje swoje marzenia – co było w ówczesnym Krakowie niebywale trudne, musiała bardzo dużo poświęcić, aby móc malować, aby móc żyć. Mówiła, że jeżeli nie będzie mogła malować, nie będzie mogła żyć – zaznacza.

Ekspozycja pozwala nie tylko poznać obrazy, ale także wejść do prywatnego świata malarki. – Proponujemy spojrzenie z jednej strony na artystkę, ale z drugiej strony również na kobietę. Zapraszamy na cichą, kameralną wizytę u niej, żeby zobaczyć to, czym na co dzień się otaczała, to, jak tworzyła, jak myślała o kolejnych swoich dziełach sztuki – mówi kuratorka.

Wystawa „Boznańska. Kameralnie” prezentuje również bogatą kolekcję pamiątek po artystce, które po jej śmierci zostały przewiezione z Paryża do Krakowa. – Po wojnie wagonami towarowymi dotarły obrazy, stroje, listy, zdjęcia, księgozbiór artystki, szkice, szkicowniki – i to wszystko pokazujemy – dodaje Kozakowska-Zaucha.

Ekspozycja w Muzeum Narodowym w Krakowie potrwa do 2 listopada.