„Nie uciekniemy od tego”. Coraz więcej inwestycji premium w Krakowie

„Premium” to jedno z najczęściej używanych słów na rynku mieszkań. Czy ma jeszcze znaczenie? O realiach branży mówi nam Dawid Sporysz, dyrektor zarządzający NOHO.

LoveKraków.pl: W Krakowie powstaje coraz więcej inwestycji określanych jako „premium”. Dla wielu mieszkańców oznacza to po prostu droższe mieszkania i wzrost cen w okolicy. Co NOHO realnie daje miastu poza kolejną zabudową?

Dawid Sporysz: Nie uciekniemy od tego, że budujemy budynki, bo to jest nasz wkład w rozwój nowoczesnego miasta. Ale dla nas to jest część dużo szerszej filozofii.

Myślimy o tym, jak ludzie będą funkcjonować w danej przestrzeni – czy będzie dla nich wygodna, czy będą chcieli tam spędzać czas i nawiązywać relacje z sąsiadami, czy będą tam po prostu szczęśliwi. Jak będzie wyglądała interakcja z całym otoczeniem. Każdą z naszych inwestycji przygotowujemy oraz realizujemy w ten właśnie sposób.

Czytelnia, Noho
Czytelnia, Noho
Materiały prasowe, Noho

Ceny apartamentów w naszych inwestycjach wynikają z jednej strony ze standardu niespotykanego dotychczas na krakowskim rynku nieruchomości, z drugiej strony, co podkreślamy bardzo często, nie sprzedajemy tylko apartamentów, a przede wszystkim styl życia.

Mówicie o „miejscach do życia”. To hasło powtarza dziś cała branża. Co konkretnie za nim stoi w waszym przypadku?

Przede wszystkim wyjście poza sam apartament. Jakość życia to także części wspólne, dostęp do usług i relacja z otoczeniem. Projektujemy przestrzenie, które w pełni odpowiadają na potrzeby mieszkańców oraz deficyty współczesnego stylu życia.

Strefa mieszkańca składająca się z w pełni wyposażonego pokoju klubowego, coworkingu z czytelnią, pokoju zabaw dla dzieci, sali kinowej, strefy fitness, czy pokoju majsterkowicza stanowi rozwinięcie funkcjonalne i uzupełnienie każdego apartamentu. Nie zapomnieliśmy też o naszych czworonogach – specjalnie dla nich stworzyliśmy autorskie pomieszczenie, myjnię dla psów.

LINDEGO2 to kolejna inwestycja w Bronowicach. Co tam jest rzeczywiście inne, a nie tylko lepiej opowiedziane w materiałach sprzedażowych?

Projekt od początku był planowany jako całość. Architektura, zieleń, sztuka, design i funkcje wspólne nie są dodatkiem, tylko elementem naszego podejścia do tworzenia nieruchomości najwyższej jakości. 

Ważne jest też to, żeby efekt końcowy odpowiadał temu, co komunikujemy.

Inwestycja LINDEGO2 jest sprzedana, dwa miesiące temu została oddana do użytkowania. To najlepiej pokazuje, że nie rzucamy słów na wiatr, a nasza komunikacja to nie tylko slogany bez pokrycia. 

Rynek jest dziś pełen inwestycji „premium”. Czy to pojęcie nie straciło już znaczenia?

W dużej mierze tak. Dlatego dla nas premium to efekt końcowy. Jeśli projekt nie broni się na etapie użytkowania, to żadne hasło tego nie zmieni.

W waszych inwestycjach pojawia się sztuka, detale, dużo zieleni. To realna wartość dla mieszkańców czy raczej sposób na uzasadnienie wyższej ceny?

To zależy, jak jest wykorzystane. Jeśli jest dodatkiem – ma znaczenie głównie wizerunkowe. Jeśli jest częścią projektu od początku, wpływa na odbiór przestrzeni. 

Lobby, Noho
Lobby, Noho
Materiały prasowe, Noho

Dlatego też w LINDEGO2 obok kinetycznej rzeźby Jerzego Kędziory „Przechodząca II” we wnętrzach budynku, zarówno w lobby wejściowym, na klatkach schodowych, korytarzach, jak i w Strefie Lifestyle znajdują się rzeźby oraz płaskorzeźby, grafiki, linoryty i obrazy autorstwa polskich artystów.

Zapewniam, że w żadnej innej inwestycji apartamentowej (poza inwestycjami NOHO), odbiorca nie doświadczy tak wielowymiarowego kontaktu ze sztuką. 

Jeżeli chodzi o samą zieleń to, oprócz kilkuset egzemplarzy drzew, krzewów, rozchodników, bylin, w tym konkretnie projekcie na elewacji budynku pojawiły się dorodne drzewa.

Budujecie w kilku miastach, skala rośnie. W którym momencie zaczyna się ryzyko, że jakość przestanie być do utrzymania?

W momencie, w którym traci się kontrolę nad projektem. Dlatego dla nas kluczowa jest konsekwencja i pilnowanie standardu.

Lindego, Noho
Lindego, Noho
Materiały prasowe, Noho

Na rynku widać inwestycje, które wyglądają podobnie – podobne detale, podobna narracja. To efekt waszego wpływu czy po prostu wszyscy robią dziś to samo?

Rynek reaguje na to, co działa. Różnica pojawia się w gotowym projekcie. Tam widać, czy coś jest spójne, czy tylko powielone.

Na koniec: co jest prawdziwym testem dla takich inwestycji – sprzedaż czy to, jak się tam żyje za kilka lat?

To, jak się tam żyje. Jeśli przestrzeń działa na co dzień, to znaczy, że projekt się obronił.