„Nie w moim imieniu”. W niedzielę marsz przeciw nienawiści

W niedzielę przez centrum miasta przejdzie marsz “Nie w moim imieniu. Dialog zamiast agresji”. Uczestnicy chcą zaprotestować przeciwko aktom przemocy wobec obcokrajowców i kierowanym w ich stronę słowom nienawiści.

Organizatorzy zastrzegają, że marsz nie ma być kolejną manifestacją „za” lub „przeciw” uchodźcom. Nie ma być też skierowany do żadnych konkretnych środowisk: organizatorzy wysłali zaproszenie do prawie dwustu instytucji, organizacji i osób, bez względu na poglądy polityczne.

Marsz ma być protestem przeciwko takim zachowaniom, jak niedawne spalenie kukły Żyda we Wrocławiu, kolejne pobicia obcokrajowców czy nienawistne napisy na murach. – Każdy ma prawo do strachu. Nasz strach nie usprawiedliwia jednak żadnych aktów nienawiści i przemocy: ataków słownych, agresji symbolicznej, użycia siły. Bez względu na przynależność do rozmaitych organizacji, bez względu na wyznanie, płeć, wiek, miejsce zamieszkania czy status ekonomiczny, jesteśmy ludźmi i powinniśmy dbać o nasze człowieczeństwo, które wyraża się w szacunku do drugiego człowieka ­- komentuje jedna z inicjatorek marszu, Weronika Idzikowska.

Większość z dala od radykałów

Organizatorzy chcą pokazać, że większość mieszkańców Krakowa nie popiera radykalnych i ksenofobicznych poglądów środowisk nacjonalistycznych, którym dawały wyraz na niedawnym marszu na Rynku Głównym. – Niezależnie od poglądów na kwestie polityczne czy problem imigracji, większość krakowian łączy jedno: sprzeciw wobec aktów agresji, przemocy oraz słów nienawiści, które kierowane są w ostatnim czasie wobec tych, którzy zostali uznani za “niebezpiecznych innych” – czytamy w informacji o marszu.

Wydarzenie rozpocznie się w niedzielę 6 grudnia o 12.00 pod Wieżą Ratuszową na Rynku Głównym.