Nie zrobili mu badań. Powiedział, że ma bombę

Policja zatrzymała „pacjenta”, który w jednym z krakowskich SOR-ów groził, że zdetonuje ładunek wybuchowy. Chciał w ten sposób wymusić wykonanie badań.

Do zdarzenia doszło w niedzielę przed południem. Młody mężczyzna przyszedł do szpitala i domagał się wykonania określonych badań. – Pracownik poinformował go, że tego rodzaju badania nie są tam wykonywane, co wyraźnie rozzłościło pacjenta. Wyszedł, a po chwili wrócił by poinformować personel, że przyniósł ze sobą ładunek wybuchowy, który zdetonuje. Mężczyzna zachowywał się bardzo agresywnie i irracjonalnie Został obezwładniony przez pracowników ochrony – relacjonuje Mariusz Ciarka z biura prasowego małopolskiej policji.

Na miejsce dotarli policjanci: patrol rozpoznania minersko-pirotechnicznego i przewodnik z psem przeszkolonym na wykrywanie materiałów wybuchowych. Sprawdzono pomieszczenia oraz pakunek, który mężczyzna miał przy sobie. W czasie prowadzonej akcji szpital nie mógł przyjmować karetek z pacjentami. Ładunku wybuchowego nie odnaleziono.

Mężczyzna został zatrzymany jako sprawca fałszywego alarmu. – Dodatkowo okazało się, że znajdował się pod wpływem narkotyków: przeprowadzone badanie wykazało w jego organizmie marihuanę i amfetaminę – informuje Ciarka. „Pacjent” trafił do policyjnego aresztu. Przedstawione zostaną mu zarzuty karne – za popełnione przestępstwo może trafić do więzienia nawet na 8 lat.