Niebezpiecznie na Tynieckiej? „Wygląda to teraz jak rosyjska ruletka”

Mieszkańcy zgłaszają nam problemy na przebudowywanym fragmencie ul. Tynieckiej. Ich zdaniem, brak sygnalizacji świetlnej sprawia, że dochodzi do niebezpiecznych sytuacji. Zarząd dróg zapowiada interwencję.

Na fragmencie ul. Tynieckiej od miesiąca trwają prace, dzięki którym mieszkańcy zyskają długo oczekiwany chodnik. Przebudowywany jest odcinek od skrzyżowania z ul. Dąbrowa do ul. Nowa Kolna. Oprócz samej budowy chodnika, inwestycja obejmuje też m.in. przebudowę przystanków autobusowych, wyznaczenie przejścia dla pieszych, montaż nowego oświetlenia czy prace przy podziemnych instalacjach. Częściowo zostanie też wymieniona nawierzchnia jezdni.

Bez możliwości manewru

Z efektów będzie można skorzystać wiosną przyszłego roku. Na razie jednak mieszkańcy zgłaszają nam problemy dotyczące organizacji ruchu na czas prowadzonych robót. Chodzi przede wszystkim o połówkowe zwężenie jezdni i ruch wahadłowy.

– Dlaczego ruch pojazdów jest sterowany wyłącznie przez pracowników budowy? Brak sygnalizacji świetlnej powoduje, że po godzinie 15 przejazd na tym odcinku staje się bardzo niebezpieczny – pisze w mailu do redakcji jeden z Czytelników.

– W godzinach popołudniowych, czyli wtedy, kiedy większość ludzi wraca z pracy, nie ma tam już nikogo, kto by panował nad bezpieczeństwem jazdy! – pisze mieszkanka, która codziennie przejeżdża ten odcinek samochodem.

– Proszę sobie wyobrazić taki przejazd rozkopaną, wąską i niebezpieczną trasą na całym odcinku Kolna – Kostrze – opisuje. – Wygląda to teraz jak rosyjska ruletka. Można wyjechać na drugi pas jazdy i zderzyć się z samochodem jadącym z naprzeciwka. Przypominam, że nie żadnej możliwości manewru wtedy, gdyż drogę z obydwu stron ograniczają głębokie wykopy.

Zarząd Dróg Miasta Krakowa deklaruje, że sprawdzi tę sprawę. – Wyślemy na miejsce naszych inspektorów i skontaktujemy się z wykonawcą prac – zapowiada w rozmowie z nami Krzysztof Wojdowski, rzecznik prasowy miejskiej jednostki.

Z utrudnieniami w ruchu w tym rejonie kierowcy, piesi i pasażerowie komunikacji miejskiej muszą się jeszcze liczyć przez dłuższy czas. Miasto sugeruje objazd przez ul. Księcia Józefa i most Zwierzyniecki, dojazd do posesji ma być zachowany. Przystanki autobusowe będą przesuwane w tymczasowe lokalizacje, w miarę postępów robót.