„Niech się pan nie boi gniewu prezesa Kaczyńskiego”
Krakowskim działaczom Platformy Obywatelskiej niezwykle zależy na tym, by prezydent bez zbędnej zwłoki podpisał uchwałę antysmogową. Ta bowiem została przegłosowana w sejmie i senacie. Jakie argumenty mogłyby przekonać Andrzeja Dudę do złożenia podpisu? Politycy apelują między innymi o to, by prezydent nie bał się gniewu prezesa Prawa i Sprawiedliwości.
Na czwartkowym posiedzeniu, senat przegłosował nowelizację ustawy Prawo Ochrony Środowiska. Daje to gminom konkretne narzędzia do walki ze smogiem. Najważniejszym nie jest jednak możliwość wprowadzenia zakazu palenia węglem, ale określenie standardów emisji zanieczyszczeń z kotłów.
Małopolskiej PO zależy na tym, by prezydent Andrzej Duda podpisał ustawę, by mogła ona zacząć obowiązywać. Tym samym marginalny byłby wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego w sprawie uchwały sejmiku wojewódzkiego z 2013 roku.
Rodowód partyjny Andrzeja Dudy oraz decyzja PiS-u, by nie poprzeć uchwały antysmogowej niepokoją polityków ugrupowania Ewy Kopacz. – Apelujemy, by nie uległ pan politycznej presji. Panie prezydencie, niech się pan nie boi gniewu prezesa Kaczyńskiego. Zdrowie krakowian jest ważniejsze – twierdzi szef małopolskiej PO, Grzegorz Lipiec.
Korzenie
Apele swoją drogą, ale co by powiedział radny Dominik Jaśkowiec, gdyby mógł porozmawiać z prezydentem w cztery oczy? – Przede wszystkim porozmawialibyśmy o korzeniach – był radnym, mieszkańcem Krakowa i przez 150 dni w doku oddychał zanieczyszczeniami. To koronny argument – mówi radny Jaśkowiec.
– Chcielibyśmy się mylić i pozytywnie zaskoczyć. Gdy prezydent podpisze, stanie się obrońcą czystego powietrza. Zwłaszcza, że ustawa nikomu nie nakazuje rezygnacji z węgla. W Krakowie może być zakaz, a na Śląsku nie – mówi Jaśkowiec.
Radny chce też, aby odbyła się nadzwyczajna sesja rady miasta. Zaproszenie na obrady zostałoby prezydent, jednak samorządowcy wiedzą, że najwyżej mogliby przybyć przedstawiciele kancelarii. – Ważne, aby rozmawiać spokojnie, merytorycznie, a nie politycznie, bo to naprawdę ważny temat dla mieszkańców Krakowa i regionu – dodaje Dominik Jaśkowiec.