Niemoc rywala przeszła na Cracovię. Dwa słupki w Gliwicach

Pasy po raz pierwszy pod wodzą Luki Elsnera nie strzeliły gola.

Był to już trzeci z rzędu mecz Piast-Cracovia w Gliwicach zakończony bezbramkowym remisem. Gospodarze wciąż czekają na pierwszego gola w tym sezonie. Niedzielne spotkanie nie rzuciło na kolana, Piast oddał jeden celny strzał, Cracovia – dwa. Zdecydowanie więcej było fauli – 20 po stronie gospodarzy i 17 po stronie gości. W pierwszej połowie piłka dwa razy odbiła się od słupka. Jako pierwszych o włos od trafienia był Mikkel Maigaard, po którego próbie piłka trafiła w obrońcę, obramowanie i bramkarza, po czym szczęśliwie znalazła się w rękach Frantiska Placha. Po drugiej stronie pecha miał Michał Chrapek.

Przed wyjazdem Maigaard przyznał, że chciałby dawać drużynie więcej goli i asyst. Po przerwie znów groźnie strzelał, a Plach kapitalnie interweniował i uratował gospodarzy. W końcówce w Cracovii zadebiutował pozyskany w tym tygodniu obrońca Bosko Sutalo.

Piast Gliwice – Cracovia 0:0

Piast: Plach – Twumasi, Czerwiński, Drapiński, Lewicki – Dziczek, Boisgard (88. Felix), Dziczek, Chrapek – Jirka (75. Mucha), Barkowskij (79. Dalmau), Sanca (75. Vallejo).

Cracovia: Madejski – Piła (82. Kameri), Henriksson, Wójcik – Kakabadze, Knap (73. Bzdyl), Al-Amamr, Olafsson – Maigaard, Stojilković, Minczew (82. Sutalo).

Żółta kartka: Dziczek.

Sędziował Wojciech Myć (Lublin).