Nieoficjalnie: Dariusz Wdowczyk zrezygnował z prowadzenia Wisły Kraków
Szkoleniowiec pożegna się z klubem po prawie pół roku pracy? Złożył rezygnację z pełnionej funkcji, ale nie wiadomo, czy zostanie przyjęta.
Aktualizacja: Po 30 minutach "poważnej rozmowy" zapadła jednak decyzja, że trener zostaje na stanowisku.
W czwartek wieczorem, gdy informacje o dymisji podał portal 2x45.info, klub zaprzeczał. – Pan trener Wdowczyk nie poinformował władz naszego klubu o rezygnacji z pełnionej funkcji szkoleniowca Wisły Kraków, nic takiego nie miało miejsca – mówił LoveKraków.pl Damian Juszczyk, rzecznik prasowy Wisły Kraków.
Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się wtedy, że szkoleniowiec poważnie myśli o odejściu z klubu, choć dwóch zawodników, z którymi rozmawialiśmy powiedziało, że oficjalnego pożegnania "jeszcze nie było". Ostatni raz Wdowczyk prowadził drużynę tydzień temu, w przegranym 1:5 meczu ze Śląskiem Wrocław.
Od rundy wiosennej
Wdowczyk pracował pod Wawelem od marca tego roku. Wisła była w trudnej sytuacji, ale dał zespołowi pozytywny impuls i utrzymał go w ekstraklasie. Niewiele brakowało, by krakowianie zagrali w grupie mistrzowskiej.
Aktualne rozgrywki Biała Gwiazda zaczęła dobrze, od pokonania 2:1 Pogoni Szczecin. Później przyszło jednak aż sześć ligowych porażek z rzędu, w tym ostatnia z wrocławianami. Wisła awansowała też do 1/8 finału.
W środę Wisła zwolniła pięciu pracowników klubu, w tym asystenta Wdowczyka Marcina Broniszewskiego oraz trenera bramkarz Pawła Primela. Ta decyzja bardzo mu się nie spodobała. Przed meczem ze Śląskiem wiceprezes Białej Gwiazdy Daniel Gołda mówił, że pozycja Wdowczka nie jest zagrożona. W podobnym tonie wypowiadała się w poniedziałkowym wywiadzie dla LoveKraków.pl prezes Marzena Sarapata.
Wdowczyk zostawił Wislę na ostanim miejscu w tabeli. W pracy nie pomagało mu zamieszanie w związku ze zmianami właścicielskimi. Trudno jednak wszystko zwalać na problemy organizacyjne klubu. Przed sezonem sam zapowiadał, że jego drużyna będzie walczyła o mistrzostwo....