Nietoperze, UNESCO, dysharmonia. Absurd goni absurd na rondzie Mogilskim

Miasto nie ma pieniędzy na remont reliktów fortu na rondzie Mogilskim, które obecnie niszczeją. Urzędnicy odrzucili również pomysł mieszkańców, by zrobić większe zadaszenie nad jednym z przystanków na dolnej płycie.

Rondo Mogilskie jest jednym z najważniejszych węzłów komunikacyjnych Krakowa. Przed laty zostało przebudowane, inwestycja miała związek z realizacją projektu Krakowskiego Szybkiego Tramwaju. Na rondzie niemal zawsze jest duży ruch. Przez jego dolną płytę co chwilę przechodzą mieszkańcy oraz turyści. Co widzą? M.in. porośnięte chaszczami, pokryte bohomazami i wulgarnymi napisami relikty zabytkowego fortu reditowego V „Lubicz”, które mogłyby się stać nielada atrakcją, jednak jak na razie odrzucają swoim wyglądem.

O ich kompleksowy remont może być trudno, bo w szczelinach i ubytkach murów zamieszkały ptaki oraz nietoperze, i to chronionych gatunków. Ostatnio o pilne uporządkowanie reliktów w interpelacji do władz Krakowa apelował Piotr Moskała, radny, wiceprzewodniczący klubu Koalicji Obywatelskiej. Do tego, co odpisali urzędnicy, wrócimy w dalszej części artykułu.