NIK zbadał ZIO 2022: Działanie niezgodne z prawem

Najwyższa Izba Kontroli stwierdziła, że Ministerstwo Sportu i Turystyki postąpiło niezgodnie z prawem przy ogłaszaniu konkursu na prowadzenie procedury aplikacyjnej na organizację zimowych igrzysk olimpijskich dla Krakowa. – To były drobne błędy – komentuje dla LK przedstawiciel resortu.

Najwyższa Izba Kontroli przebadała proces zdobywania zimowych igrzysk olimpijskich dla Krakowa. Kontrolerzy w raporcie pozytywnie ocenili wydatkowanie środków publicznych. Jedyne zastrzeżenie wzbudził przetarg z 2013 roku.

W zeszłym roku ministerstwo rozpisało konkurs na wybór podmiotu, który miał pomóc stolicy Małopolski ubiegać się o organizację ZIO 2022. Zwycięzcą okazał się Komitet Konkursowy Kraków 2022 kierowany przez posłankę Jagnę Marczułajtis-Walczak. – Stwierdziliśmy, że konkurs ofert był obarczony błędami formalnymi. Ogłoszenie było niezgodne z ustawą o działalności pożytku publicznego – mówi w rozmowie z LoveKraków.pl Paweł Biedziak z Najwyższej Izby Kontroli. Mimo błędów w dokumentacji ministerstwa, komitet dostał w 2013 roku z Warszawy 2,5 miliona złotych.

Urzędnicy NIK wytknęli pracownikom ministerstwa sportu, że w dokumentach przetargowych nie znalazły się terminy zgłaszania ofert. Ministerstwo nie określiło również daty zakończenia konkursu. – Jest to działanie niezgodnie z prawem – dodaje Biedziak.

Ministerstwo: To był trudny proces

Rzeczniczka ministerstwa sportu twierdzi, że Najwyższa Izba Kontroli otrzymała już wyjaśnienie dlaczego nie było określonych terminów w konkursie. – Mając doświadczenie w skomplikowanych projektach, a takim było ZIO 2022, zrobiliśmy to jako konkurs otwarty bez konkretnego terminu – tłumaczy nam Katarzyna Kochaniak, rzeczniczka MSiT.

– My sami nie byliśmy w stanie precyzyjnie określić ile potrzeba czasu na skomplementowanie dokumentacji. Taką furtkę można mieć – komentuje w rozmowie z LoveKraków.pl przedstawicielka resortu.