Nocny burmistrz w ogniu krytyki. „Ma debatować nad rzeczami, które dla prezydenta powinny być oczywistością”

Nocny burmistrz miał być remedium na problemy mieszkańców ścisłego centrum. Radni i krakowianie ze Starego Miasta nie kryją, że oczekiwania były duże. Zapowiedziami prezydenta są jednak mocno zawiedzeni.

Strzelaniny, nawet w biały dzień, a także bójki oraz nocne awantury. Mieszkańcy i turyści, przebywający w ścisłym centrum, są narażeni na groźne sytuacje. W kampanii wyborczej Aleksander Miszalski przekonywał, że ma pomysły, jak ulżyć krakowianom ze Starego Miasta. Jednym z rozwiązań miała być instytucja nocnego burmistrza, którą polityk tak opisywał w programie wyborczym:

Dziś, 20 czerwca, mieszkańcy centrum spotkają się z krakowskimi radnymi. Chcą im zreferować, z jakimi problemami muszą się mierzyć każdego dnia. Zamierzają również przedstawić swoje wątpliwości, dotyczące nocnego burmistrza. – Czy ma to być kolejny listek figowy władzy, aby mogła spokojnie sprawować swój urząd? – zastanawia się mecenas Rydiger.