Wisła Kraków zremisowała z Zagłębiem Lubin 1:1, a Cracovia przegrała ze Śląskiem Wrocław 1:2 w spotkaniach 30. kolejki ekstraklasy. Tym samym Biała Gwiazda kończy fazę zasadniczą sezonu poza czołową ósemką, a Cracovia poza podium.
Wydarzenie: Wisła Kraków, by znaleźć się grupie mistrzowskiej i nie oglądać się na innych musiała pokonać u siebie Zagłębie Lubin. W trzech ostatnich spotkaniach podopieczni trenera Dariusza Wdowczyka wywalczyli komplet punktów. Sobotni rywal był jednak z górnej półki. Miał pewne miejsce w ósemce, a nawet matematyczne szanse na trzecie miejsce w tabeli po sezonie zasadniczym. W sześciu ostatnich meczach nie zaznał smaku porażki. Szanse zatem były równe, lecz to gospodarze lepiej weszli w mecz i szybko zdobyli bramkę. Trafienie Rafała Boguskiego, to było jednak za mało, by wywalczyć trzy punkty. Po zmianie stron Zagłębie odpowiedziało trafieniem i mecz zakończył się remisem.
Bohater: Rafał Boguski ma patent na Zagłębie. Jesienią w Lubinie otworzył wynik spotkania i podobnie uczynił w meczu przy Reymonta. Dla pomocnika Białej Gwiazdy jest to już ósme trafienie w sezonie, a trzecie pod wodzą trenera Dariusza Wdowczyka. Forma Boguskiego z meczu na mecz rośnie, a jego ciąg na bramkę i skuteczność potwierdzają, że nawet pod nieobecność Pawła Brożka Wisła o gole może być spokojna. W 37. minucie po podaniu Macieja Sadloka Boguski mógł zdobyć drugie trafienie, lecz sędzia nie uznał bramki.
Rozczarowanie: Wisła pod wodzą trenera Wdowczyka stwarzała sobie sytuacje i co najważniejsze, je wykorzystywała. W pojedynku z Zagłębiem czegoś w ofensywie piłkarzy Białej Gwiazdy brakowało. Akcje były, lecz nie tak groźne i co gorsza, nic nie chciało wpaść do bramki Polacka. Udało się Boguskiemu, lecz jak jedna jaskółka wiosny nie czyni, tak też jedna bramka nie może zagwarantować zwycięstwa. Zemściło się to na Wiśle w 68. minucie. W końcówce krakowianie rozpaczliwie rzucili się do ataku, lecz ich starania nie przyniosły upragnionego trafienia.
Warto zwrócić uwagę: W wyjściowym składzie miał wystąpić Paweł Brożek. Snajper Wisły doznał jednak urazu podczas rozgrzewki i w jego miejsce od pierwszej minuty zagrał Krzysztof Drzazga. Dobre występy w rezerwach zaowocowały tym, że młody napastnik znalazł się w osiemnastce meczowej, a kontuzja kolegi z drużyny szansą gry w meczowej jedenastce.
- Przez pierwsze 30 minut Wisła zdecydowanie przeważała. Zagłębie szukało swoich szans w kontratakach i w stałych fragmentach gry. Kilkukrotnie lubinianie próbowali zagrozić bramce Michała Miśkiewicza, lecz nie były to akcje na tyle poważne, by bramkarz gospodarzy miał jakikolwiek problem z wyłapaniem futbolówki.
- Po zmianie stron Wisła ciągle kontrolowała grę. Na skrzydle urwał się obrońcom Patryk Małecki. Przebiegł z piłką dobre 30 metrów i odegrał do wbiegającego w jedenastkę Rafała Wolskiego. Obrońcy Miedzowych byli na stanowiskach. Denis Popović próbował jeszcze zaskoczyć Martina Polacka uderzeniem z dystansu, lecz jego strzał był zbyt słaby. Chwilę później zakotłowało się w polu bramkowym Zagłębia i doszło do drobnej przepychanki między piłkarzami. Sędzia pogodził wszystkich żółtymi kartonikami, które obejrzeli Arkadiusz Głowacki i brakarz lubinian.
- Zagłębie czekało cierpliwie i się doczekało. W 68. minucie po rzucie wolnym Filip Starzyński posłał piłkę w pole karne. Do futbolówki wyskoczył Michal Papadopulos, który dał przyjezdnym wyrównanie. Po nieco słabszym okresie gry, walka na boisku stała się bardziej dynamiczna. Do głosu coraz częściej dochodzili jednak lubinianie. Wisła za sprawą Patryka Małeckiego i Zdenka Ondraska próbowała odpowiedzieć bramką. Szczęśliwie dla gości piłka zatrzymywała się tuż przed linią bramkową i nie chciała przekroczyć jej całym obwodem. Do ostatniego gwizdka trwała ostra wymiana ciosów.
- Na mecz z Zagłębiem sprzedano 23079 biletów . W tym sezonie przy Reymonta tylko dwa mecze cieszyły się podobnym zainteresowaniem. 29 listopada na Derbach Krakowa było 20094 osób, a tydzień później na meczu z Legią Warszawa 20100 osób.
Wisła Kraków – Zagłębie Lubin 1:1 (1:0)
Bramki: Boguski (11.) – Papadopulos (68.)
Wisła: Miśkiewicz – Jović, Głowacki, Guzmics, Sadlok – Boguski (77. Bałaszow), Wolski, Popović, Małecki, Drzazga (61. Crivellaro) – Ondrasek.
Zagłębie: Polacek – Cotra, Dąbrowski, Jach, Todorovski – Ł. Piątek, Kubicki – Janoszka (80. Janus), Starzyński, Papadopulos (82. K. Piątek) – Woźniak (59. Luis Carlos).
Żółte kartki: Wolski, Popović, Głowacki - Starzyński, Polacek, Todorovski, Luis Carlos.
Sędziował Daniel Stefański (Bydgoszcz)
Śląsk Wrocław – Cracovia 2:1 (0:1)
Bramki: Mervo (70.), Morioka (90+3.) - Cetnarski (12.)
Śląsk: Abramowicz – Pawelec, Celeban, Dvali, Dudu Paraiba – Hołota, Hateley – Dankowski (64. Kiełb), Morioka, Pich – Mervo.
Cracovia: Sandomierski – Wołąkiewicz, Bejan (52. Zejdler), Polczak, Jaroszyński – Covilo, Budziński (75. Karaczanakov) – Kapustka, Cetnarski, Jendrisek – Vestenicky (60. Dialiba).
Żółte kartki: Hateley, Dvali, Dudu Paraiba, Pawelec, Hołota – Polczak.
Sędziował Hiroyuki Kimura (Japonia)