Nowa nazwa dla ronda
Radni Dzielnicy V Krowodrza chcą, aby skrzyżowanie ulicy Sienkiewicza, Mazowieckiej oraz Świętokrzyskiej nosiło nazwę imienia Żołnierzy Wyklętych. Wszystko wskazuje, że inicjatorom upamiętnienia uda się doprowadzić projekt do końca i rajcy miejscy przyjmą specjalną uchwałę ws. nowego nazewnictwa.
W połowie listopada Rada Dzielnicy V Krowodrza przyjęła uchwałę, w której samorządowcy wnioskują do rady miasta o nadanie jednemu z rond na terenie Krakowa imienia Żołnierzy Wyklętych. Pomysłodawca, Konrad Jarosz, który od prawie czterech lat zasiada w radzie dzielnicy zdradza nam, że dokument został przegłosowany prawie jednomyślnie. – Jedna osoba była przeciwko, a kolejna wstrzymała się od głosu – mówi w rozmowie z LoveKraków.pl Jarosz.
Dlaczego imienia Żołnierzy Wyklętych?
– Rada dzielnicy zabiega o godną formę upamiętnienia Żołnierzy Wyklętych, którzy stawiali bohatersko pełen poświęcenia opór sowietyzacji Polski po II Wojnie Światowej – czytamy w uzasadnieniu podpisanym przez przewodniczącego Dzielnicy V Krowodrza Piotra Klimowicza.
Konrad Jarosz tłumaczy, że lokalizacja nie jest przypadkowa. Twierdzi, że np. Bronowice kojarzą się z Młodą Polską i dlatego nazwy ulic wzięły się od dzieł takich autorów jak m.in. Gabriela Zapolska czy Lucjan Rydel. – Na terenie Krowodrzy istnieje akurat dawny budynek katowni gestapo oraz krakowskiej siedziby UB, gdzie żołnierze wyklęci byli przetrzymywani przez funkcjonariuszy aparatu państwa komunistycznego – dodaje Jarosz.
Radny zaznacza, że szukając godnego miejsca do upamiętnienia osób z antykomunistycznego i niepodległościowego ruchu nie chciał, żeby jakieś nowe rondo albo ulica była nazwana imieniem Żołnierzy Wyklętych. – Zaproponowane przeze mnie miejsce to małe skrzyżowanie o ruchu okrężnym, przez które codziennie przemieszcza się sporo mieszkańców – mówi samorządowiec. – Każdy będzie mógł bez problemu dostrzec tablicę z nazwą – wyjaśnia.
Teraz ruch Rady Miasta Krakowa
– Mam nadzieję, że inicjatywa, która jest apolityczna znajdzie poparcie – twierdzi Jarosz z dzielnicy V. Teraz decydujący głos w sprawie nadania nazwy ronda ma zespół nazewnictwa oraz cała Rada Miasta Krakowa. Jednak z zebraniem większości w 43 osobowym gremium nie powinno być problemów. Akcje popiera krakowskie Prawo i Sprawiedliwość, którego członkowie natychmiast wyrazili aprobatę dla tego typu przedsięwzięcia. Swoją opinię również mają przedstawić radni Platformy Obywatelskiej.
Apel samorządowców z Krowodrzy poparli dwaj dyrektorzy jednych z największych muzeów w Krakowie. – Zaproponowana inicjatywa nadania skrzyżowaniu ulic nazwy „rondo imienia Żołnierzy Wyklętych” zasługuje na poparcie – informuje dr Janusz Mierzwa, dyrektor Muzeum Armii Krajowej. Swój głos zadowolenia wyraził w specjalnym liście również Michał Niezabitowski, dyrektor Muzeum Historycznego Miasta Krakowa.
fot. Krzysztof Kalinowski/lovekrakow.pl