Tłumy krakowian i piłkarskie znakomitości pożegnały trenera, który szlifował talenty [ZDJĘCIA]
We wtorek w południe na Cmentarzu Białoprądnickim w Krakowie odbył się pogrzeb Lucjana Franczaka. Wybitnego trenera, który w tym roku skończyłby 74 lata pożegnały tłumy, w tym wiele piłkarskich znakomitości z Adamem Nawałką na czele.
– To dotkliwa, niepowetowana i bolesna strata. Żegnamy nieprzeciętną postać i wychowawcę wielu pokoleń piłkarzy. Nie zmarnujemy twojego dorobku – mówił nad grobem Ryszard Niemiec, prezes Małopolskiego Związku Piłki Nożnej
Sztandary wielu klubów i setki osób pożegnały Lucjana Franczaka, który niespodziewanie odszedł 24 stycznia. Nie był wybitnym zawodnikiem, więc szybko zajął się szkoleniem młodzieży. Szlifował piłkarskie diamenty, wśród których byli Adam Nawałka, Andrzej Iwan, Leszek Lipka, Jan Jałocha, Michał Wróbel, Piotr Skrobowski, Krzysztof Budka i Zdzisław Kapka. Pod jego wodzą Wisła w 1975 i 1976 roku wywalczyła mistrzostwo Polski juniorów.
Pierwszy zespół z Reymonta prowadził trzykrotnie w latach 1979-1981, 1985-1986 i 1994-1996. Jego największym sukcesem było wicemistrzostwo w 1981 roku. Pracował też w Cracovii, Garbarni, Hutniku i Wawelu. Ostatnio był przewodniczącym Wydziału Szkolenia Małopolskiego Związku Piłki Nożnej i członkiem zarządu.
Choć piłka była jego całym życiem, w latach młodości tańczył w Studiu Baletu Nowoczesnego przy AWF. Występował też w Teatrze Starym, a w "Śnie nocy letniej" Williama Szekspira wcielił się w rolę elfa.
Szczególnie wiele zawdzięcza mu Piotr Skrobowski, który dzięki Franczakowi trafił do Wisły z Clepardii, a potem grał w reprezentacji Polski.
„Kartka papieru mogłaby nie wystarczyć”
– Był dla mnie jak ojciec. Kiedyś spędzaliśmy razem w klubie 340 dni w roku i był z nami na dobre i na złe. Niedawno wszyscy zachwycali się tiki-taką, a prawa jest taka, że myśmy w ten sposób próbowali grać 35-40 lat temu. Szybkie podania, utrzymywanie się przy piłce – to był pomysł naszego trenera. Nie wiem czy kartka papieru wystarczyłaby, by spisać wszystkie jego zasługi i świetnych piłkarzy, których ukształtował – podkreśla Skrobowski.
Rodzina zmarłego prosiła, by nie przynosić kwiatów, tylko wpłacić darowiznę na Małopolską Fundację Piłkarską, wspierającą zasłużonych zawodników, trenerów i działaczy, którzy znaleźli się w trudnej sytuacji życiowej. Nr konta fundacji: 78 1240 4650 1111 0010 6034 0390.