To próba znalezienia kozła ofiarnego za agresywną zabudowę Krakowa – tak o odwołaniu Elżbiety Koterby z funkcji wiceprezydenta mówią przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości.
Politycy PiS zorganizowali we wtorek konferencję prasową dotyczącą wczorajszego ruchu kadrowego prezydenta Jacka Majchrowskiego. W poniedziałek szef Urzędu Miasta Krakowa poinformował, że zwalnia swoją zastępczynię Elżbietę Koterbę. Powodem miały być powiązania rodzinne i ewentualny konflikt interesów w sprawie budowy osiedla w ramach rządowego programu Mieszkanie Plus. To firma syna wiceprezydent wygrała konkurs architektoniczny na zespół bloków przy ulicy Spacerowej.
Drewnicki: Prezydent przyklepał wyniki konkursu
– Prezydent Majchrowski oddelegował trzy osoby, aby zasiadały w składzie komisji konkursowej. To prezydent Majchrowski przyklepał wyniki konkursu – mówił Michał Drewnicki, radny Krakowa z Prawa i Sprawiedliwości.
Włodzimierz Pietrus, szef klubu, radny PiS stwierdził natomiast, że to wiceprezydent Andrzej Kulig, a nie Elżbieta Koterba, był odpowiedzialny za prowadzenie rozmów z inwestorem osiedla, czyli Bankiem Gospodarstwa Krajowego. – Pani prezydent Koterba brała aktywny udział w rozmowach i taka jest prawda – komentuje słowa radnego Monika Chylaszek, rzeczniczka Jacka Majchrowskiego.
Pięć planów robiło BRK
Samorządowiec z PiS poinformował natomiast, że już wcześniej istniał konflikt interesów Elżbiety Koterby. To firma jej syna, Biuro Rozwoju Krakowa, stworzyła pięć planów zagospodarowania przestrzennego, które zostały przyjęte za czasów urzędowania Koterby na stanowisku wiceprezydenta. – Tego konfliktu prezydent nie widział, tylko dopiero kilka lat później go dostrzegł – podkreślił Pietrus.
Monika Chylaszek z UMK odpiera zarzuty i mówi, że wybór wykonawcy planów miejscowych, o których wspominają radni, odbywał się w drodze transparentnych przetargów. – Każda firma, która spełniała wymogi, mogła wystartować. Plany później przechodziły kilka etapów opiniowania np. przez radnych miejskich, więc w tym przypadku nie może być mowy o konflikcie interesów. Jedna osoba nie była w stanie wpływać na zapisy planu. To były decyzje kolegialne – tłumaczy.
Zwolnienie przez media
Włodzmierz Pietrus odniósł się także do formy zwolnienia Elżbiety Koterby. Ustępująca bliska współpracowniczka Jacka Majchrowskiego poinformowała na Facebooku, że „o swoim odwołaniu dowiedziałam się z mediów, będąc na urlopie”.
– Forma zwolnienia pani prezydent jest nieelegancka. Nie robi się tak, że ktoś o swoim zwolnieniu dowiaduje się z mediów. To brak kultury ze strony pana prezydenta – twierdzi Pietrus.