Towarzyszyli mu kandydaci do Sejmu – lider listy Paweł Kowal, „trójka” – przewodniczący małopolskiej Platformy Obywatelskiej Aleksander Miszalski i radna z Krzeszowic – Dorota Marek (miejsce piąte).
– Mamy jeden, prosty apel do koalicji rządzącej: powiedzcie wreszcie, jakie będą składki na ZUS. Od kilku dni mamy wyliczanki ministrów: może podniesiemy, może podniesiemy niektórym – mówił.
Do polityków dołączyła kobieta, która przedstawiła się jako właścicielka firmy transportowej, prowadzonej od 1987 roku. Narzekała na wysokie obciążenie i brak chętnych do pracy.
– Niech rząd nie mówi, że jesteśmy nieudacznikami. Zamykamy interesy, bo za dużo musimy płacić państwu i samorządom – twierdziła.