ZIO 2022. Zabawa komitetu za 23 tysiące złotych

23 tysiące złotych kosztuje wypożyczenie wielkiej bramy z wyświetlaczem, który pokazuje zwolenników organizacji ZIO 2022 w Krakowie. – Przez dwa tygodnie można wyrażać swoje poparcie w taki właśnie sposób, przechodząc przez bramę – tłumaczy dyrektor biura Komitetu Konkursowego Kraków 2022 Marcin Kandefer. Brama będzie stać do 23 maja.

Każdy, kto przejdzie przez bramkę, w założeniu popiera ideę organizacji Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Krakowie. Choć, jak mówią organizatorzy, nie można do tego pochodzić „śmiertelnie poważnie”. – Traktujemy to jako happening. To forma manifestacji poparcia dla ZIO w Krakowie – mówi Mateusz Zmyślony, który odpowiada za kampanię promocyjną igrzysk. – Te głosy są symboliczne, mają uświadomić, że oddanie głosu w  referendum jest bardzo ważne – dodaje.

– Przeciwnicy igrzysk zliczają się w internecie, a nikt nie liczy zwolenników. My im to ułatwiamy – stwierdził dyrektor biura komitetu Marcin Kandefer. Jednak problem, jaki się pojawia, jest bardzo prozaiczny. Brama jest rozstawiona na niemal całą aleję na Plantach. Niewiele osób będzie obchodzić specjalnie konstrukcję. – Można ją obejść. Widzimy, że nie wszyscy przez nią przechodzą – zapewnia dyrektor biura.

Dlaczego hostessa ma zliczać (w godzinach od 10 do 18) jedynie zwolenników? Jak tłumaczy Zmyślony, brama została postawiona przez Komitet Konkursowy Kraków 2022. – Gdyby stawiało miasto, byłyby dwie opcje - tak i nie. Gdyby przeciwnicy - tylko „nie” – mówi Zmyślony.