Ścianki antywirusowe w Szpitalu Uniwersyteckim
Michał Nowakowski, kierownik bloku operacyjnego Szpitala Uniwersyteckiego tłumaczy, że w normalnych warunkach epidemiologicznych szpitale, poza oddziałami chorób zakaźnych, nie są wystarczająco przystosowane do zapobiegania rozprzestrzenianiu się wirusów. Stąd konieczność modyfikacji aktualnie funkcjonującej infrastruktury poszczególnych oddziałów.
– Sam blok operacyjny jest skonstruowany tak, by zapobiegać przede wszystkim infekcjom bakteryjnym, a nie wirusowym, zwłaszcza roznoszonym drogą kropelkową. Ściana, którą właśnie zamontowaliśmy, oddziela strefę zieloną, czyli zupełnie czystą od żółtej, w której występuje częściowa kontaminacja wirusem w czasie zabiegu operacyjnego – mówi Nowakowski.
Zamontowane ścianki antywirusowe powinny być bezpieczną barierą dla koronawirusa. – Ściana przeciwdziała niekontrolowanemu przepływowi powietrza, a dodatkowo jej zmywalna powierzchnia umożliwia stałą dezynfekcję – dodaje lekarz.