Instalacja "Auschwitzwieliczka" obiektem wandalizmów [ZDJĘCIA]

Po raz kolejny zdewastowana została rzeźba Mirosława Bałki "Auschwitzwieliczka", stojąca na Zabłociu. Ściany tunelu popisane są hasłami kibicowskimi i antysemickimi.

Rzeźba Bałki powstała w 2010 roku w ramach Festiwalu Sztuk Wizualnych ArtBoom. Wtedy ustawiona została na placu Niepodległości w Podgórzu i od samego początku wzbudzała wiele kontrowersji wśród mieszkańców oraz radnych Dzielnicy. Po kilku tygodniach instalacja stała się obiektem wandalizmów, miejscem schadzek młodych ludzi i osób bezdomnych, którzy spożywali tam alkohol. Po kilku miesiącach, w sierpniu, instalacja została przeniesiona na Zabłocie i ustawiona przy tunelu pod torami kolejowymi.

Również tam stała się polem do popisu dla wandali. Ściany rzeźby są notorycznie pomalowane kibicowskimi, obraźliwymi hasłami oraz obrazkami. Okoliczni mieszkańcy w sprawie instalacji "Auschwitzwieliczka" są podzieleni. – Taki tunel to tylko dawanie okazji młodzieży na pisanie po nim, a co piszą to widzimy. Trzeba się zastanowić, czy nie lepsze jest nic, niż ciągle zdewastowane takie "coś" – mówi Maciej. – I muszę przyznać, że naprawdę nie wiem, po co to tutaj stoi. Ta droga prowadzi do MOCAK-u i Fabryki Schindlera, tędy chodzą turyści, nie mając pojęcia o co chodzi, bo nawet nie ma na niej tabliczki informacyjnej – dodaje.

W nieco innym tonie wypowiada się Anna Bratek, również mieszkanka Zabłocia. – Koncepcja tunelu "Auschwitzwieliczka" bardzo mi się podoba. Oczywiście,  swoją rolę tunel najlepiej spełnia w słoneczne dni, kiedy odbity przez promienie napis pada na betonową ścianę. Również zagraniczni turyści z zaciekawieniem obserwują tę instalację i robią jej zdjęcia – twierdzi Anna, ale zauważa też problem dewastacji instalacji. – Niestety, wraz z upływem czasu pojawił się problem antysemickich napisów na tunelu. Z miesiąca na miesiąc jest ich coraz więcej i mnie osobiście one bardzo przeszkadzają. Spotkałam się z opinią, że to dobrze, że odbiorca wchodzi w interakcję z dziełem - tworzy wtedy nową jakość. Z jednej strony zgadzam się z takim twierdzeniem, jednak w tym wypadku ta interakcja sprowadza się jedynie do antyżydowskich rysunków i tekstów. O ile na początku tunel przyciągał wzrok i zachwycał, o tyle teraz coraz bardziej straszy.

Krakowskie Biuro Festiwalowe zna ten problem, ale nie zamierza usuwać ani zmieniać lokalizacji rzeźby. KBF wielokrotnie usuwał napisy i malunki oraz przeprowadzał akcje informacyjne, apelując do mieszkańców o poszanowanie dzieła sztuki. – Wielokrotnie przeprowadzaliśmy działania porządkowe, apelowaliśmy także do mieszkańców, aby pamiętali, że to nie śmietnik, a dzieło sztuki, przygotowane specjalnie dla Krakowa, na festiwal ArtBoom przez Mirosława Bałkę - obecnie jednego z najważniejszych i najbardziej rozpoznawalnych na świecie polskich artystów. Niestety, sytuacja wciąż się powtarza. Zawsze jednak na takie zgłoszenia od mediów lub mieszkańców - reagujemy – mówi Aleksandra Nalepa z KBF-u.

Co do lokalizacji, jest ona nieprzypadkowa. Sąsiedztwo MOCAKu - uznawanego za jedną z najważniejszych galerii sztuki współczesnej - to naszym zdaniem najlepsza z możliwych lokalizacji. Raz jeszcze apelujemy o uszanowanie dzieła, a mieszkańców bardzo prosimy o zgłaszanie nam sytuacji, które wymagają naszej interwencji – dodaje Nalepa i zaznacza, że w ciągu kilku dni rzeźba zostanie wyczyszczona.