Debata prezydencka: pytanie o Gierka oraz miejskie stadiony

Organizowana przez Młodzieżową Radę Miasta Krakowa debata pokazała, że najbardziej nurtującym miejskim tematem jest komunikacja miejska, zadłużenie stolicy Małopolski oraz budowa stadionów.

W debacie, która odbyła się w piątek na terenie EXPO Kraków, zabrakło dwóch kandydatów. Widownia nie miała możliwości wysłuchać zdania Tomasza Leśniaka z Krakowa Przeciw Igrzyskom.

Konrad Berkowicz z Kongresu Nowej Prawicy pojawił się, ale na sam koniec wydarzenia. Leśniak wytłumaczył się „problemami zdrowotnymi”, ale już trzy godziny później brał udział w konferencji prasowej. Najkrócej w debacie uczestniczyła Marta Patena, która tylko się przedstawiła, powiedziała kilka ogólnych słów i wyszła.

Dług Krakowa i pytanie o „towarzysza Gierka”

Przedstawicieli szkół ponadgimnazjalnych z terenu naszego miasta najbardziej zainteresowała kwestia zadłużenia Krakowa. Pierwsze pytanie od publiczności dotyczyło tego, czy miasto powinno się dalej zadłużać.

Odpowiedział Jacek Majchrowski. – Nie mam wątpliwości, że czasami trzeba zaciągnąć dług. Nigdy żadna złotówka z kredytów nie poszła na wydatki bieżące, a tylko na inwestycyjne. Jeśli dostajemy dotację unijną w wysokości np. 80 procent na zakup tramwajów, to warto dodać te 20 procent z kredytu, niż odrzucić pieniądze z Brukseli – mówił prezydent.

Łukasz Gibała dodał, że zadłużenie miasta to nie tylko to, co widać w wyliczeniach budżetowych. – Mamy ponad miliard ukrytego długu w spółkach miejskich – przekonywał poseł.

Publiczność po raz kolejny zapytała, czy prezydent Majchrowski będzie dalej zadłużał Kraków, jak towarzysz Gierek Polskę. Młody człowiek wytknął prezydentowi, że w czasach rządów Edwarda Gierka Jacek Majchrowski należał do Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. – Długi towarzysza Gierka są minimalne w porównaniu z tymi, które powstały po 89 roku – tłumaczył gospodarz stolicy Małopolski.

Dwa stadiony zamiast jednego

Kandydaci na prezydenta Krakowa rozpoczęli między sobą polemikę na temat budowy stadionów Wisły i Cracovii. Temat rozpoczął Łukasz Gibała. Poseł przekonywał, że gdyby miasto nie zainwestowało w monumentalne obiekty sportowe, to udałoby się zrobić dla mieszkańców „fajne, małe rzeczy”.

– Byłem zwolennikiem budowy jednego stadionu za 105 mln dolarów. Jednak rada miasta opanowana była przez cztery kluby radnych. Dwóch przewodniczących było kibicami Wisły, a dwóch Cracovii i radni zdecydowali, że budujemy dwa stadiony – mówił prezydent i dodał, że on chciał budowy jednego zadaszonego stadionu. – Nie trzeba byłoby budować dwóch stadionów i hali w Czyżynach.

Andrzej Sikorski, starający się o urząd prezydenta Krakowa z ramienia Komitetu Wyborczego Wyborców Obrona Praw Emerytów Rencistów Lokatorów mówił, że „stadiony powinny budować organizacje sportowe, takiej jak FIFA”.

Sławomir Ptaszkiewicz dorzucił, że w innych miastach przy powstawaniu obiektów sportowych korzystano z dotacji europejskich. Jako przykład podał wrocławski stadion. – Teraz tym stadionem zajmuje się prokurator, to chyba średnio wyszła ta inwestycja – ripostował Majchrowski.

Darmowa komunikacja na fali

Młodzi ludzie chcieli wiedzieć, czy w Krakowie może zaistnieć darmowa komunikacja. Łukasz Gibała przekonywał, że jego pomysł jest możliwy do realizacji. Poseł oświadczył, że jeśli zamelduje się w naszym mieście dodatkowych 200 tys. podatników, to od 2016 roku można wprowadzić bezpłatną komunikację miejską.

Jacek Majchrowski stwierdził, że nie ma możliwości, aby bilety nic nie kosztowały. – Ograniczają nas przepisy prawne. Uchwała budżetowa będzie zakwestionowana przez Regionalną Izbę Obrachunkową, ponieważ wydatki bieżące będą wyższe od majątkowych.