Wisła Kraków. Gole Angela Rodado gwarantują zwycięstwa

Gdy Angel Rodado trafia do siatki, Biała Gwiazda sięga po trzy punkty. W przedłużonej rundzie jesiennej I ligi krakowianie tylko raz wygrali bez pomocy najlepszego strzelca zespołu i rozgrywek.

Fani Wisły mogli już trochę zapomnieć, w jakich okolicznościach Angel Rodado trafił do klubu z ulicy Reymonta. Po spadku z ekstraklasy zespół Jerzego Brzęczka rozpoczął zmagania w I lidze 16 lipca, ale były selekcjoner cały czas podkreślał, że zamierza sprowadzić klasowego napastnika. Kibice się niecierpliwili, gdy na każdej konferencji słyszeli, że nowy piłkarz może będzie po weekendzie. Brzęczek podkreślał, że nie chce sprowadzić pierwszego lepszego gracza na pozycję numer dziewięć, byle tylko zadowolić sympatyków klubu, ale takiego, do którego jest przekonany.

Podpisanie trzyletniego kontraktu z Rodado klub ogłosił 20 sierpnia, trzymając jeszcze trochę w niepewności głodnych informacji kibiców. Wszystko stało się jasne kilka minut przed domowym meczem ze Skrą Częstochowa:

Angel Rodado na celowniku Lecha Poznań?

Rodado i inny zawodnicy Białej Gwiazdy wznowią przygotowania 8 stycznia. Hiszpan podzielił urlop na dwie części: odwiedził Japonię i ojczyznę. W ostatnim czasie pojawiły się informacje o zainteresowaniu innych klubów, m.in. Lecha Poznań, jego usługami. Wisła nie musi się obawiać, że straci go za darmo, bo jego kontrakt obowiązuje do 30 czerwca 2025. Na siłę też nikt nie zamierza go wypychać, bo widać, jak ważną postacią jest w zespole, także jeśli chodzi o tworzenie dobrej atmosfery. 

Po ostatnim meczu z Polonią Warszawa Rodado mówił z uśmiechem na twarzy, że informacje o jego możliwym transferze były przedmiotem dużych żartów w szatni. – Chcę bardzo mocno podkreślić, że czuję się tutaj szczęśliwy. Można powiedzieć, że jak w domu, a to dla mnie bardzo ważne. Z drugiej strony, to jest jednak piłka, więc zobaczymy – odpowiedział dyplomatycznie.