Ruch wokół Plant: Grupa mieszkańców domaga się zmian i rozwiesza plakaty piętnujące decyzję radnych

Po tym, jak radni miejscy przegłosowali uchwałę kierunkową dla prezydenta miasta w spawie zmiany ruchu na I obwodnicy, grupa mieszkańców Krakowa rozpoczęła akcję protestacyjną. Uważają, że radni blokują zmiany ponieważ „nie zarobią więcej na biletach i utrudni im to poruszanie się w centrum miasta”.

Radni miejscy nie mogą bezpośrednio wpłynąć na to, czy dojdzie do zmiany ruchu w obrębie I obwodnicy (ruch jednokierunkowy, zakaz lewoskrętów), ale mogli ustalić, w jaki sposób do tych zmian może dojść i kiedy. Najpierw rajcy chcą się przekonać, jak będzie funkcjonował ruch po rozszerzeniu strefy płatnego parkowania, zbadać ruch i dopiero później zastanowić się nad zmianami. Czyli najwcześniej w 2015 roku.

Jednym z niewielu radnych, którzy byli za przyjęciem proponowanych przez ZIKiT zmian był Paweł Ścigalski z PO. Uważa on, że problemy z jakimi boryka się Kraków mogą zostać po części rozwiązane dzięki zmianom w ruchu na I obwodnicy. – Wyrzucenie tranzytu z centrum, priorytet dla komunikacji zbiorowej, pieszych i rowerzystów powinien być wprowadzony jak najszybciej. Odwlekanie tego nie polepsza sytuacji, ale pogarsza, a uciekanie od tych problemów niczego nie załatwi. Argumenty "za" były bardzo merytoryczne i poparte badaniami – przekonuje radny Ścigalski.

Płacimy – wymagamy!

Decyzji sprzeciwiają się środowiska rowerowe oraz osoby na co dzień korzystające z komunikacji zbiorowej. Według nich, tramwaje i autobusy po zmianie ruchu będą poruszać się szybciej. A to wpłynie na przychód z biletów – szybsza jazda oznacza kupowanie tańszych, 20-minutowych biletów. A  nie jak do tej pory 40-, bądź 60-minutowych.

Stanowimy 90% użytkowników I obwodnicy wokół Plant. Kupując bilety co roku dorzucamy do budżetu miasta 230 mln zł. Co dostajemy w zmian? Tramwaj wlokący się ze średnią prędkością 13 km/h – uważają protestujący mieszkańcy.

I przypominają radnym, iż ci wielokrotnie mówili, że sprawna komunikacja zbiorowa jest dla nich bardzo ważna. – Większość radnych do urzędu miasta jeździ autem (parkują tam za darmo), więc zmiany utrudniłyby im nieznacznie dojazd. W zamian znacznie skróciłyby go dla setek tysięcy pasażerów tramwajów i autobusów. Jednak dla nich pasażer to wyborca drugiej kategorii, z którym nie trzeba się liczyć. Oni potrafią jedynie podnosić ceny biletów – czytamy na stronie akcji zmiany-w-centrum.pl.

W mieście można już natrafić na różnego rodzaju ulotki i plakaty, które informują o decyzji radnych. Najbardziej dostało się przewodniczącemu Komisji Infrastruktury, Wojciechowi Wojtowiczowi oraz szefowi klubu radnych PO, Grzegorzowi Stawowemu.

Po zmianach będzie lepiej

Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu, który jest pomysłodawcą zmian, zaznacza, że jego projekt nie ma na celu ograniczania, bądź zakazania dostępu do centrum żadnej grupie społecznej. – Wszystkie cele podróży, które są możliwe do osiągnięcia w obrębie ścisłego centrum w tej chwili będą dostępne również w przyszłości (w niektórych przypadkach trzeba będzie dojechać inną trasą niż obecnie) – czytamy w oświadczeniu na stronie ZIKiT-u. – Uniemożliwiony zostać ma tylko ruch tranzytowy (czyli nie dojazd do centrum, ale przejazd przez centrum) – podkreślają urzędnicy.

ZIKiT podkreśla też, że nie miał w zamiarze utrudniać życia osobom dojeżdżającym do pierwszej obwodnicy, tylko przejeżdżającym przez nią. – Po wyrzuceniu ruchu tranzytowego (który stanowi 10 - 40 %) z rejonu plant, dojazd do centrum i przede wszystkim poruszanie się w jego obszarze zostanie wręcz ułatwione.

Co zrobi prezydent?

Prezydent Majchrowski przyznaje, że jeszcze nie podjął decyzji w sprawie zmian w ruchu. – Na przyszły tydzień jestem umówiony na rozmowę odnośnie wyników tej konsultacji, potem podejmę decyzję – powiedział w rozmowie z  LoveKraków.pl. Majchrowski zaznacza, że wie, iż przedsiębiorcy są grupą najbardziej oprotestowującą ten pomysł. – Uważam, że oni chyba nie do końca rozumieją ideę zmian. Moim zdaniem, jeśli więcej osób poruszałoby się po centrum na piechotę lub komunikacją miejską, to i częściej odwiedzaliby ich sklepy czy restauracje. Teraz wiele osób jeżdżących samochodem z tego rezygnuje ze względu na problem z parkowaniem – stwierdził prezydent.

W czerwcu poznamy efekt konsultacji

Jak informuje ZIKiT, obecnie trwają prace nad wykonaniem ostatecznej wersji koncepcji zmian w organizacji ruchu, uwzględniające wiele wniosków i spostrzeżeń osób i instytucji, które wzięły udział w konsultacjach społecznych. Na pierwszy tydzień czerwca planowane jest przedstawienie ostatecznych efektów prac.