Co roku sprawdzamy, jakie nagrody otrzymali od swojego przełożonego wiceprezydenci Krakowa. 2024 rok był pod tym względem specyficzny, ponieważ początkiem maja doszło w Krakowie do przekazania władzy. Prezydentem przestał być Jacek Majchrowski, a zastąpił go zwycięzca wyborów: Aleksander Miszalski. Pierwszy z panów miał czterech zastępców: Andrzeja Kuliga, Jerzego Muzyka, Bogusława Kośmidera i Annę Korfel-Jasińską. Nim Jacek Majchrowski przestał rządzić miastem, zdążył jeszcze przyznać im nagrody za pierwszy kwartał. Każdemu zastępcy przypadło po 12 tys. złotych.
I dodaje: – Wracając jeszcze do zarobków, to jako Koalicja Obywatelska – w trakcie dyskusji nad budżetem – zwracaliśmy uwagę, że w urzędzie miasta powinny być podwyżki dla pracowników. Ludzie muszą mieć motywację do działania. Jesteśmy natomiast sceptyczni wobec tego, żeby znacząco zwiększać zatrudnienie w Urzędzie Miasta Krakowa.
Inaczej sprawę widzi wiceprzewodniczący rady miasta Michał Drewnicki (Prawo i Sprawiedliwość). – Politycy Koalicji Obywatelskiej uważają, że są bezkarni, że mogą wypłacić sobie jednorazowo tego typu premie bez żadnych powodów: te słowa, tylko zwrócone do PiS, wypowiedział kiedyś Aleksander Miszalski, gdy był jeszcze posłem. Podpisuję się pod nimi dzisiaj – komentuje Drewnicki. Nawiązał w ten sposób do akcji „Konwój wstydu”, którą Platforma Obywatelska zorganizowała w 2018 roku. Na ulicach pojawiły się billboardy z wizerunkami polityków PiS i wypisanymi przy nich kwotami nagród, jakie otrzymali. Przykładowo przy Jarosławie Gowinie i Beacie Szydło widniały kwoty po 65 tys. zł. Platforma apelowała do przedstawicieli PiS o „oddanie pieniędzy podatników”.
Zdaniem Drewnickiego nie minął rok, a Aleksander Miszalski wszedł w buty Jacka Majchrowskiego. – Czekam jeszcze tylko, aż zacznie palić cygara. To nie jest żadna nagroda, bo te daje się za wyjątkowe osiągnięcia. To zwykły dodatek do pensji: 3 tys. zł miesięcznie ponad to, co powinien dostawać dany wiceprezydent. To nieuzasadniona pycha i dawanie kasy swoim – podkreśla przedstawiciel PiS-u.
Motywacja do pracy
W krakowskim magistracie dopytujemy, za co konkretnie wiceprezydenci otrzymali nagrody? Odpowiedź jest bardzo ogólna. „Nagrody mają charakter nagród kwartalnych. Ich wysokość jest wynikiem bieżącej oceny pracy, dokonywanej przez bezpośrednich przełożonych w okresie, za który nagroda jest przyznawana. Nagrody mają charakter podsumowujący wywiązywanie się z powierzonych zadań, ale mają też charakter motywacyjny” – twierdzą urzędnicy.