Myślenice w rytmie świata

Co może ściągnąć krakowian z miejskiego zgiełku do podgórskiego miasteczka oddalonego o pół godziny drogi? Taniec rodem z Kolumbii, śpiew z Senegalu, kuchnia Indii i koncert Viki Gabor. Wszystko w jednym miejscu, pod gołym niebem – i wszystko w ten sam weekend. Myślenice znów będą żyć rytmem świata.

Od 18 do 20 lipca serce miasta zamieni się w prawdziwą scenę międzynarodowego folkloru. To kulminacja 11. edycji Międzynarodowych Małopolskich Spotkań z Folklorem - imprezy, która co roku przyciąga artystów z całego globu. A widzom pozwala doświadczyć kultur, o których na co dzień czyta się tylko w przewodnikach.

W piątek (18 lipca) na myślenickim rynku zabrzmi koncert otwierający weekendowy maraton: „Na skrzydłach tradycji”, z kolei wieczorem zagra dobrze znany zespół Lemon. W sobotę (19 lipca) program nabiera tempa. Wieczorem występ zespołów ludowych pt. „Muzyka – taniec – śpiew”, a po nim kolejna popowa kulminacja. Na scenie wystąpi Viki Gabor, która wielokrotnie pokazała, że potrafi porwać publiczność nie tylko Eurowizji Junior. Jednak tego dnia warto przyjechać do Myślenic wcześniej i wybrać się przed południem do Małopolskiej Szkoły Gościnności. Tam, na Zarabiu, otworzą się „Kuchnie Świata”, jedna z najbardziej lubianych atrakcji festiwalu. To nie są pokazy kulinarne z dystansu. Gotują sami artyści – goście festiwalu, a w rolach szefów kuchni występują tancerze m.in. Turcji, Kolumbii, Indii czy nawet Senegalu.

Festiwal zakończy się w niedzielę (20 lipca) koncertem „Myślenice – Małopolska – Świat”, poprzedzonym barwną paradą uczestników ulicami miasta. To właśnie w ten dzień na jednej scenie spotkają się artyści z kilkunastu krajów, by wspólnie zatańczyć finał, nieformalny, ale wyczekiwany punkt całego tygodnia.

Po co jechać do Myślenic? – Bo nigdzie indziej nie da się w jednym miejscu zobaczyć tańca z Anatolii, muzyki andyjskiej, afrykańskiego bębnienia i polskiego oberka – mówi Robert Bylica, dyrektor festiwalu.

Rzeczywiście, to jedno z tych wydarzeń, które udowadniają, że folklor nie musi być skansenem. Może być żywą opowieścią o świecie – różnorodnym, kolorowym i gościnnym.

Jeśli więc ktoś szuka planów na lipcowy weekend w okolicach Krakowa, warto spojrzeć w stronę Myślenic. Dojazd prosty, klimat wyjątkowy, a line-up zaskakująco międzynarodowy.

Na wydarzenie zaprasza burmistrz Miasta i Gminy Myślenice Jarosław Szlachetka oraz Marszałek Województwa Małopolskiego Łukasz Smółka.

Więcej o festiwalu na stronie internetowej.